"Jako ekonomista nie zgadzam się z tym głęboko. No cóż, nie jestem statystykiem - muszę statystyczne argumenty uwzględnić i się im podporządkować. Z punktu widzenia kondycji naszej gospodarki nie ma to żadnego znaczenia" - powiedział Belka, cytowany przez radio PiN w czwartek.
Europejski Bank Centralny (EBC) i Komisja Europejska ogłosiły w środę raporty, w których napisały, że Polska nie spełnia obecnie kryteriów konwergencji: inflacyjnego, fiskalnego (dotyczącego tzw. general government deficit, ale Polska spełnia obecnie kryterium wysokości długu publicznego), walutowego (gdyż nie weszła jeszcze do systemu ERM 2), długoterminowych stóp procentowych oraz regulacji prawnych dotyczących banku centralnego.
Polski rząd wielokrotnie deklarował, że chce spełnić kryteria konwergencji do 2007 roku tak, by móc przyjąć euro w 2009 roku. (ISB)
tom/qk