Rynek traktuje go jako zapowiedź przyszłych trendów w gospodarce Niemiec i kluczowy wskaźnik klimatu koniunktury w całej strefie euro. Indeks odzwierciedlający ocenę obecnych warunków na rynku przez firmy spadł w październiku do 94,7 punktu z 94,8 punktu, a wskaźnik oczekiwań wzrósł do 95,9 punktu z 95,7 punktu we wrześniu. W komunikacie do publikowanych danych, przewodniczący instytutu Ifo Hans-Werner Sinn napisał, że indeks znajduje się obecnie w pobliżu swojej długookresowej średniej. W jego ocenie, ożywienie gospodarcze trwa, choć brakuje mu wcześniejszej dynamiki. "Nieznacznemu pogorszeniu uległy perspektywy na następne sześć miesięcy dla przemysłu i branży hurtowej. Poprawiły się zaś prognozy dla sektora budowlanego i detalicznego. Nieznacznie polepszyły się też oczekiwania w branży eksportowej po spadku w poprzednim miesiącu" - podsumowuje wynik ankiety Sinn. Analitycy nie kryli zdziwienia wynikami badań. "To prawdziwe zaskoczenie. W sumie niemiecka gospodarka ma się dobrze pomimo tego wszystkiego, co dzieje się z ropą i euro. Na przyszłość możemy spodziewać się umiarkowanego tempa wzrostu gospodarczego" - powiedział Bernd Weidensteiner z DZ Banku.
(Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Adrian Krajewski; RM:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))