- W 2005 r. polski rynek akcji może wkroczyć w fazę obserwowaną w tym roku na giełdach Europy i USA. Główne indeksy wahały się w pierwszych trzech kwartałach w przedziale +/- 5%, a stopy zwrotu po dziewięciu miesiącach są bliskie zera - mówi Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management. W tym samym czasie WIG zyskał ponad 21%, a WIG20 - prawie 15%.
Według Pawła Wilkowieckiego, zarządzającego portfelami akcji, jednym z powodów pogorszenia koniunktury na giełdzie będzie mniejszy popyt ze strony funduszy inwestycyjnych. - Wpłaty do funduszy akcji będą mniejsze niż w ostatnich 12 miesiącach. A to oznacza, że TFI będą mieć mniej pieniędzy do zainwestowania na giełdzie - twierdzi P. Wilkowiecki. Zarządzający wyliczył, że w ostatnich 12 miesiącach fundusze inwestycyjne i emerytalne ulokowały na GPW łącznie ok. 6 mld zł.
Kolejny czynnik niekorzystny dla giełdy to wzrost podaży akcji związany z wysypem ofert pierwotnych. Zainteresowanych wejściem na GPW jest ok. 50 spółek. Łączna wartość emisji, razem z ofertą PKO BP, to ok. 13 mld zł.
Ale są też pozytywne zjawiska dla rynku akcji. Najważniejsze to kontynuacja wzrostu gospodarczego. - Dynamika PKB nieznacznie się zmniejszy, ale polska gospodarka nadal będzie się rozwijać - mówi C. Iwański.
Specjaliści z Pioneera mocno wierzą natomiast w rynek obligacji. Oczekują, że do końca 2005 r. fundusze inwestujące na tym rynku zarobią ok. 10%. Będą temu sprzyjać: ograniczenie deficytu budżetowego, stabilizacja polityczna oraz stopniowe obniżanie inflacji. Według C. Iwańskiego, w drugim półroczu 2005 r. zmieni się nastawienie RPP do polityki pieniężnej. Zaowocuje to obniżką stóp procentowych do 6,25% na koniec przyszłego roku.