Reklama

Chęć do pracy szybko spada

Wystarczą trzy lata w jednym miejscu, by połowa osób początkowo oddanych pracy i pragnących odnieść sukces, straciła zapał. W tym czasie odsetek wewnętrznych wrogów firmy niemal się podwaja - wynika z badań Gallupa. Po 10 latach malkontenci przeważają już nad pracownikami zaangażowanymi.

Publikacja: 26.10.2004 08:14

Wyniki badań Gallupa - "Staż pracy a zaangażowanie" nie są optymistyczne dla pracodawców. Nowy pracownik jest zazwyczaj zadowolony ze swojego nowego miejsca, ale to nie znaczy, że jest zaangażowany w swoją pracę. A im dłuższy staż w danej instytucji tym zaangażowanie mniejsze.

Praca jako konieczny

element życia

Połowa nowo przyjętych pracowników od samego początku jest niezaangażowana w to, co robi. - Nie oznacza to, że nie pracują. Traktują jednak pracę jako konieczny element swojego życia i nie poświęcają jej więcej czasu niż jest to absolutnie konieczne - zaznacza Hanna Ignaczewska z Instytutu Gallupa. Owszem mogą być wydajni, ale nie identyfikują się z firmą. Są bardziej skłonni do absencji i zmiany pracodawcy.

Bardziej przerażający jest fakt, że już w chwilę po rekrutacji - 12% to osoby aktywnie niezaangażowane. W firmie obecni są tylko fizycznie. Są nieszczęśliwi z powodu warunków swojej pracy i starają się dzielić ten stan z współpracownikami. Właściwie można ich zaklasyfikować jako wewnętrznych wrogów. Może to być np. efektem błędnego obsadzenia ich na stanowisku, stawiania im zbyt dużych lub zbyt małych wymagań.

Reklama
Reklama

Ci, na których pracodawcom najbardziej zależy, czyli pracowników zaangażowanych, przeciętnie udaje się przyjąć 38%. Ludzie ci są lojalni i wydajni. Jest bardziej prawdopodobne, że pozostaną w przedsiębiorstwie i lepiej spełnią oczekiwania klientów. Do czasu... Po 3 latach grupa ta zmniejsza się o jedną trzecią, a po dekadzie pozostaje ich 20%. Zdecydowanie przybywa natomiast aktywnie niezaangażowanych. Po 10 latach stażu wrogie nastawienie do swojego przedsiębiorstwa ma niemal co czwarty zatrudniony. Choć badania nie były wykonane na polskim społeczeństwie, można przypuszczać, że nie odbiegamy jednak od średniej światowej. - Generalnie można przyjąć iż 30-40% populacji wcale nie jest stworzone do pracy - zaznacza Grzegorz Turniak, prezes Jobpilot Polska, Europejskiego Internetowego Serwisu Kariery.

Kryzys po 3 latach

- Inne badania dotyczące zaangażowania pracowników, z którymi się kiedyś zetknąłem, pokazywały, że zaangażowanie pracownika najbardziej spada w ciągu 3 pierwszych lat zatrudnienia. Później zaczyna rosnąć, by po 7-10 latach osiągnąć najwyższy z możliwych poziomów - zaznacza Grzegorz Turniak. Jego zdaniem pierwsze trzy lata to okres utraty pewnej iluzji. Zaczyna się hurraoptymizmem, który z czasem po poznaniu panujących zasad, mechanizmów i ograniczeń zmienia się w zniechęcenie. - Okazuje się, że na drugiej stronie transparentu "Witamy Was" znajduje się napis "Mamy Was" - dodaje żartobliwie. Później jednak następuje poprawa nastawienia i stosunku do pracy. Ludzie zaczynają się odnajdywać w firmie, dostrzegać plusy. Nabierają też dystansu do wielu spraw. Zdaniem szefa portalu Jobpilot, dobrze, by pracodawcy jak i pracownicy zdawali sobie sprawę z kryzysu, jaki następuje po 3 latach stażu. Ludzie mogą wówczas np. stać się mniej efektywni, a także decydować się na zmianę pracy.

Wewnętrzna motywacja

Zaangażowania pracowników w to, co robią, nie można bagatelizować. Badania Jamesa Collinsa ("Siedem czynników przetrwania i zwycięstwa firm") wykazały, że jest to jeden z podstawowych kluczy do sukcesu firmy. Powodzenie jest niemal pewne, jeśli zatrudnia się przede wszystkim ludzi z wewnętrzną motywacją do pracy.

James Collins zbadał kilka przedsiębiorstw, których wzrost był kilkakrotnie większy niż pozostałych w branży. Często firmy te, rozpoczynające funkcjonowanie nie miały jeszcze dokładnie sprecyzowanego pola działania, ale za to z dużą uwagą budowały zespoły, do których można było się dostać wyłącznie przez bardzo precyzyjne sito rekrutacyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama