Reklama

Fitch potrzebuje większego przekonania o skuteczności polskich reform, by podnieść rating

Warszawa, 26.10.2004 (ISB) - Międzynarodowa agencja ratingowa Fitch Ratings poinformowała, że zmiana ratingu dla Polski zależy głównie od poprawy sytuacji fiskalnej w kraju. Fitch uważa, że tzw. plan Hausnera jest niewystarczający, aby obniżyć deficyt budżetowy do 3% PKB, co jest konieczne do spełnienia kryteriów z Maastricht. Choć od maja sytuacja fiskalna i polityczna nieco się poprawiła, to na razie Fitch nie zamierza zmieniać ratingu.

Publikacja: 26.10.2004 15:28

Obecnie długoterminowy rating Polski dla zobowiązań w walutach zagranicznych jest na poziomie "BBB+". W maju Fitch obniżył perspektywę ratingu do "stabilnej" z "pozytywnej" z powodu rosnącej niepewności politycznej, która pogorszyła perspektywy sytuacji finansów publicznych i prawdopodobnie opóźni przyjęcie euro.

"Aby podwyższyć rating, potrzebowalibyśmy większego przekonania co do skuteczności średnioterminowych reform fiskalnych oraz planów konsolidacji" - powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Edward Parker, dyrektor ds. ratingów suwerennych Fitch.

Powiedział również, że plan reform fiskalnych wicepremiera Jerzego Hausnera to krok w dobrym kierunku dla uzdrowienia sytuacji w finansach publicznych, jednak sam plan reform nie wystarczy, by spełnić kryteria z Maastricht, konieczne do przyjęcia euro.

"Generalnie plan reform Hausnera to krok w dobrym kierunku. Choć kroki przedsięwzięte do przezwyciężenia i zredukowania kosztów ubezpieczenia społecznego są pozytywne dla finansów publicznych, to byłoby jednak lepiej, gdyby tylko redukowały one wydatki, a nie podwyższały kontrybucji na cele społeczne" - powiedział Parker.

"Dodatkowo plan Hausnera zakłada nierównomierne rozłożenie kosztów, z których większość przypada na ostatnie lata jego wprowadzania. Wygląda na to, że nie wystarczy on do obniżenia deficytu budżetowego do poziomu 3% PKB, koniecznego do spełnienia kryteriów z Maastricht. Dlatego konieczne też będą dalsze kroki" - dodał.

Reklama
Reklama

W opinii Fitcha, ryzyko polityczne oraz fiskalne w Polsce nieco poprawiło się od maja, czyli od ostatniej opinii agencji o Polsce.

"Rząd Marka Belki uzyskał poparcie i prawdopodobnie utrzyma się do wyborów na wiosnę 2005 roku. Poparcie dla partii populistycznych spadło w sondażach i poczyniony został postęp we wdrożeniu paru elementów z planu reform fiskalnych Hausnera" - powiedział Parker.

"Budżet na 2005 rok wykazuje poprawę po znacznym poluzowaniu polityki fiskalnej w 2004 roku. Mimo to jednak, wg ESA 95, deficyt budżetu wyniesie około 5,6% PKB, przy silnym wzroście PKB" - dodał.

Analityk agencji podkreślił też, że budżet na 2005 rok to tylko pierwszy krok długiej i ciężkiej drogi konsolidacji fiskalnej.(ISB)

Barbara Woźniak

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama