Stanisław Gasinowicz pozbył się 21 października prawie 162 tys. akcji Wólczanki (9% kapitału). Tyle papierów zmieniło właściciela w pakietówkach, po 24,4 zł za każdy (co daje w sumie niespełna 4 mln zł). Inwestor zakończył rozpoczęty wiosną proces wychodzenia z przedsiębiorstwa. Renata Gasinowicz sprzedała 149,4 tys. walorów. Ma jeszcze 32,8 tys. (1,82% kapitału i głosów na WZA). Kto przejął akcje od państwa Gasinowiczów? 9% kapitału trafiło do CA IB Polska.
Wycofanie się z łódzkiej spółki S. Gasinowicza oznacza, że Wólczanka całkowicie przeszła pod kontrolę instytucji, przede wszystkim związanych z grupą PZU. Jedynymi prywatnymi inwestorami, którzy mają znaczący pakiet papierów producenta koszul, pozostają państwo Kowalczykowie (ponad 9% kapitału). Zmiana układu sił w firmie może być, podobnie jak poprawa wyników, dobrze odebrana przez giełdowych graczy. Najprawdopodobniej zamyka bowiem ostatecznie rozdział, w którym Wólczanka wsławiła się nie tylko niejasnymi, ale i bardzo dla niej szkodliwymi inwestycjami kapitałowymi. Z drugiej strony, może nasilić spekulacje co do zamiarów grupy PZU wobec giełdowych firm odzieżowych (poza Wólczanką chodzi o Vistulę).
Wczoraj kurs łódzkiej spółki wzrósł o 2,94%, do 35 zł.