WIG20 pnie się w wolnym tempie. Mimo że wczoraj zyskał 0,4%, nie udało mu się jeszcze powrócić do poziomu z ubiegłego piątku. Wprawdzie zabrakło chętnych na akcje największych spółek, ale kupowano za to walory "średniaków". W efekcie indeks MIDWIG zdołał wyraźnie się odbić (+1%) po ostatniej fali przeceny.

Reakcji na rynku nie wywołała zgodna z oczekiwaniami decyzja RPP o pozostawieniu na dotychczasowym poziomie stóp procentowych. Inwestorzy spokojnie przyjęli też rozczarowujące dane o sprzedaży dóbr trwałego użytku w USA. Do czynników, które będą miały w najbliższym czasie największy wpływ na notowania - obok trwającej oferty publicznej PKO BP - będzie należeć publikacja wyników kwartalnych spółek. Już dzisiaj poznamy raporty TP i Kęt.

Sesji nie może zaliczyć do udanych PKN Orlen. W końcówce notowań kurs koncernu oddał całą początkową zwyżkę. W efekcie nie udało się pobić piątkowego rekordu. Zmaganiom rynkowym towarzyszyły duże obroty - 123 mln zł. Po kilku sesjach marazmu w górę wybił się natomiast kurs Stalexportu (+5,8%). Innym bohaterem dnia był BACA (+5,4%), którego notowania wzrosły nawet bardziej niż na macierzystej giełdzie banku w Wiedniu (+2,6%).