Reklama

Wierzyciele nie chcą układu

Kilku mniejszych wierzycieli FSO nie godzi się na 80-proc. redukcję długów. Chcą zwrotu całości wierzytelności. Liczą bowiem, że długi FSO spłaci nowy inwestor. Tyle tylko, że ich postawa może oznaczać bankructwo dla Żerania.

Publikacja: 28.10.2004 07:52

FSO ma 400 mniejszych wierzycieli, którym jest winna łącznie 191 mln zł. Większość z tych firm zgodziła się na 80-proc. redukcję zobowiązań Żerania. Jednak, aby układ doszedł do skutku, potrzebna jest zgoda wierzycieli reprezentujących ok. 150 mln zł długu. A tej brakuje, bo część firm nie zgadza się na redukcję długu. Fabryka samochodów jest im winna ponad 50 mln zł. Firmy te żądają zwrotu należności prawie w całości.

Co ciekawe, kilka tygodni temu firmy te gotowe były przystać na układ, o ile będzie on obejmował 70-proc. redukcję długów. Usztywnili jednak swoje stanowisko, po tym jak pojawiły się informacje o bliskim wejściu inwestora na Żerań. Jednak, według niektórych źródeł, inwestor chciałby mieć wyjaśnioną sytuację z mniejszymi wierzycielami. Brak zgody na układ oznaczałby otwarcie drogi do składania wniosków o upadłość fabryki, co nie byłoby na rękę potencjalnemu inwestorowi.

Bankructwo oznacza problemy ze sprzedażą produkcji. A ofertę przejęcia FSO złożył ukraiński Awto ZAZ, który ma podpisane umowy na odbiór samochodów produkowanych przez FSO. ZAZ odkupił już wierzytelności Banku Millennium oraz Banku BPH wobec Żerania. Z pozostałymi bankami, które pożyczyły fabryce w sumie 591 mln zł, rozmowy jeszcze się nie zakończyły.

- Na razie nie ma decyzji co do kwestii sprzedaży naszych wierzytelności - powiedziała Izabela Mościcka, rzecznik Kredyt Banku.

Zainteresowany inwestycją na Żeraniu jest także Shanghai Automotive Industry Corporation wraz z brytyjskim Roverem. Oficjalnie jednak nie wpłynęła oferta z ich strony, spółki poprzestały na pisemnej deklaracji. Jednak, jak powiedział wcześniej wiceminister gospodarki Jacek Piechota, resort nie chce czekać na decyzję drugiego potencjalnego inwestora.

Reklama
Reklama

Problemy FSO wynikają także stąd, że obiecana pomoc publiczna w wysokości 52 mln zł nie trafiła jeszcze do fabryki w wyniku opieszałości Komisji Europejskiej. KE musi najpierw bowiem zaakceptować plan restrukturyzacji, żeby Agencja Rozwoju Przemysłu mogła Zerań dokapitalizować. 9 listopada w tej sprawie ma w Brukseli rozmawiać wiceminister gospodarki Jacek Piechota.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama