Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych trafiła teraz do Senatu. Zawiera m.in. zapisy, wprowadzające 50-proc. stawkę podatkową dla najlepiej zarabiających, ale także przepisy, dotyczące osób inwestujących za granicą. Zmiany wprawdzie poprawiają sytuację osób, inwestujących poza Polską, ale nie wszystkich w równym stopniu.
Na zmianie najbardziej skorzystają osoby, inwestujące w akcje czy obligacje. Mają bowiem prawo do obniżania podatku o straty poniesione na innych walorach. Tymczasem osoby, które zainwestowały w jednostki funduszy inwestycyjnych, zarejestrowanych za granicą, takiej możliwości nie będą miały. Będą płaciły podatek zryczałtowany, a w tym przypadku - nie uwzględnia się kompensacji zysków i strat.
Receptą na mniej korzystne opodatkowanie zysków z funduszy mogą być inwestycje w niektóre amerykańskie podmioty. Część funduszy z USA nie emituje bowiem jednostek, ale zwykłe akcje. Wtedy tego typu inwestycje opodatkowane będą tak, jak gdyby dotyczyły zysku z obrotu zwykłymi walorami.
Takiej furtki - przynajmniej na razie - nie będą miały osoby inwestujące w polskie fundusze inwestycyjne. Możliwość kompensowania zysków i strat miały oferować fundusze typu umbrella, gdzie inwestor może wybierać pomiędzy różnymi strategiami inwestycyjnymi w ramach jednego funduszu. Jednak resort w swojej interpretacji uznał, że przenoszenie jednostek pomiędzy subfunduszami ma takie same skutki podatkowe, jak gdyby dokonywane to było pomiędzy różnymi funduszami. Wprawdzie sprawę miał rozwiązać sam resort, zmieniając ustawę podatkową. Z tego pomysłu zrezygnowano, za to pojawił się pomysł zmiany ustawy o funduszach inwestycyjnych. Nie udało się nam jednak ustalić, na jakim etapie są obecnie prace nad zmianami.