Grudniowe kontrakty rozpoczęły wczorajszy dzień zaledwie 3-pkt wzrostem. Zakończyły natomiast wzrostem o 39 pkt i długą białą świecą. Świecą, która nie tylko neguje fatalną wymowę czwartkowej sesji, ale przede wszystkim zapowiada wzrost w przyszłym tygodniu. Tak bowiem należy interpretować przełamanie oporu na 1818 pkt (połowa czarnej świecy z 12 października br.) oraz wybicie ponad 15-sesyjną średnią przy utrzymujących się sygnałach kupna na wskaźnikach (oscylator stochastyczny, CCI). W tę wyliczankę dobrze wkomponowuje się również MACD. Jest on na tyle blisko linii sygnalnej, że we wtorek pewnie ją przełamie, dając tym samym sygnał kupna. Jednak w przypadku tego wskaźnika bardziej liczy się fakt, że zawrócił on tuż nad linią równowagi, co każe spadki sprzed dwóch tygodni traktować jako korektę w trendzie wzrostowym.

Z opisanej sytuacji na wykresie dziennym można ułożyć bardzo byczy scenariusz na przyszły tydzień. Otóż w obecnej sytuacji trudno zakładać coś innego jak tylko test maksimów z 7 października br. (1873 pkt). Podaż broni się tam dość mocną formacją objęcia bessy. Dlatego konieczna będzie duża determinacja kupujących lub dobra koniunktura na światowych parkietach, żeby doszło do wybicia.

Wykres tygodniowy kontraktów potwierdza wnioski płynące z analizy wykresu dziennego. W zasadzie sytuacja na korzyść popytu zmieniła się w ubiegłym tygodniu, kiedy zamiast spadku po wygenerowanych bardzo silnych sygnałach sprzedaży rynek nieznacznie wzrósł. Biała świeczka zamiast czarnej zmieniała sytuację o 180 stopni, zapowiadając test ostatnich szczytów. Mijający tydzień i kolejna biała świeca, nie tylko utrwaliły to przekonanie, ale również dają nadzieję na pokonanie oporu na 1860 pkt i wzrost pod koniec roku.