Na rynku walutowym powoli zaczęło się budowanie pozycji przed prywatyzacją PKO BP. Zagraniczni gracze, którzy w ostatnich dniach kupowali euro za złotówki, odpuścili. Optymistycznie patrzący na złotego znowu uzyskali przewagę. Realny popyt na naszą walutę związany z prywatyzacją PKO BP powinien pojawić się na rynku od 4 listopada. Złoty powinien ponownie testować poziom 9,0-9,5% w kategorii parytetu. EUR/PLN powróci do wsparcia na 4,30.

Przysłowiową kropką nad i, utrwalającą pozytywny nastrój inwestorów wobec złotego, były dane o rachunku obrotów bieżących w sierpniu. Nadwyżka na rachunku w wysokości 462 mln euro była dużym zaskoczeniem dla uczestników rynku. Konsensus rynkowy oczekiwał deficytu w wysokości około 60 mln zł. Złoty umocnił się do 8,7% w kategorii parytetu. Umocnienie złotego wobec koszyka walut byłoby większe, gdyby nie spadek kursu EUR/USD po publikacji lepszych danych za oceanem. Na koniec dnia euro/złoty kwotowany był na poziomie 4,3260, podczas gdy dolar/złoty na 3,4010.

Dane o obrotach w handlu zagranicznym należy brać z pewna rezerwą, gdyż wielkość eksportu i importu będzie prawdopodobnie zrewidowana w przyszłym miesiącu. Warto zwrócić natomiast uwagę na wzrost pozytywnego salda transferów. Do Polski płyną pieniądze z Unii, a skala napływu kapitału musi mieć przełożenie na kurs walutowy.