Tras przesłał w piątek do sądu plan połączenia ze swoją największą spółką zależną, Inturem KFS. Obecnie giełdowa firma posiada 71% udziałów inowrocławskiego przedsiębiorstwa. W zamian za pozostały pakiet wyemituje 350 tys. nowych akcji, co będzie stanowić około 5% w podwyższonym kapitale. Walory te trafią głównie do Jana Mazura, prezesa Inturu. W piątek rada nadzorcza Trasu zdecydowała się powierzyć mu również fotel prezesa giełdowej spółki (dotychczasowy jej szef będzie pełnić funkcję wiceprezesa).
W Inturze się udało
Kto wysunął kandydaturę? - To inicjatywa dotychczasowego zarządu i pana Marszalika (największy akcjonariusz giełdowej spółki - red.) - odpowiada Jan Mazur. - Dwa i pół roku temu, kiedy Tras wchodził do Inturu, mieliśmy bardzo poważne problemy. Udało się je przezwyciężyć. Po ośmiu miesiącach tego roku Intur miał 3 mln zł zysku netto przy sprzedaży 65 mln zł. Teraz mam spróbować swoich sił w Trasie - dodaje nowy szef giełdowej spółki.
Zadanie nie będzie łatwe. Tras, w odróżnieniu od Inturu, gros przychodów wciąż realizuje w kraju. Bardzo silnie odczuł załamanie sprzedaży po wprowadzeniu 1 maja br. wyższej stawki VAT (wzrost z 7 do 22%) na materiały budowlane.
Zwrot na eksport?