NYMEX rozpoczął rywalizację o europejski rynek z IPE w dobrym momencie. Giełda londyńska jest właśnie w trakcie reorganizacji. Stopniowo rezygnuje z tradycyjnego sposobu zawierania transakcji przez maklerów na parkiecie (w ten sposób prowadzono tam handel najpopularniejszymi kontraktami futures na ropę Brent od 1988 r.) i przestawia się na obrót elektroniczny. Amerykanie wczoraj zaproponowali w Dublinie handel tradycyjną metodą. Na razie nie pobierają opłat od transakcji a niezależnych traderów przyciągnęli do Dublina tym, że płacą im tygodniowo po 1000 USD za zawieranie transakcji właśnie na ich rynku.
Nowa giełda w Dublinie ruszyła wczoraj o godz. 10.00 rano czasu lokalnego. Jak podkreślają obserwatorzy wszystko działało bez zarzutu. Transakcje zawierało ok. 50 lokalnych traderów i dziesięciu, którzy przylecieli z Nowego Jorku. W pierwszej godzinie handlu obrócono tam 2 tysiącami kontraktów futures na Brent, podczas gdy w godz. 10.00-11.30 na IPE właściciela zmieniło 6 tysięcy podobnych instrumentów. Brytyjczycy już w piątek musieli zareagować na działania NYMEX-u i obniżyli niektóre opłaty za korzystanie z ich terminali.
Amerykanie nie przez przypadek zdecydowali się właśnie teraz na ekspansję w Europie. Oczy całego świata zwrócone są właśnie teraz, na bijące rekordy, ceny ropy naftowej co znacznie zwiększyło aktywność inwestorów na rynkach, gdzie handluje się kontraktami dotyczącymi tego surowca.