Zwiększenie przez rząd puli akcji PKO BP dostępnych w ofercie publicznej pozwoli ministrowi skarbu na zrealizowanie - po raz pierwszy od kilku lat - zaplanowanych przychodów z prywatyzacji. Szacuje się, że do ministerialnej kasy wpłynie przynajmniej 7,5 mld zł. Razem z 2,4 mld zł, które udało się uzyskać do tej pory - tegoroczne wpływy wyniosą przynajmniej 10 mld zł. W budżecie założono, że sprzedaż państwowego majątku przyniesie 8,83 mld zł.
Sukces oferty publicznej PKO BP nie oznacza, że resort powiesił pozostałe tegoroczne projekty prywatyzacyjne na kołku. Plany na ten rok przewidują zamknięcie jeszcze dwóch transakcji "średniej" wartości - sprzedaży Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi oraz oferty publicznej akcji rzeszowskiego Zelmera. W przypadku pierwszej z nich francuski koncern Dalkia ma wyłączność do 25 listopada. - Spodziewamy się, że transakcja zostanie zamknięta w grudniu, wtedy też wpłynęłyby pieniądze od inwestora - powiedział wczoraj Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu. Ile wyniosą przychody, nie chciał powiedzieć. - Negocjacje wciąż trwają - podkreślił. A Zelmer? - Wciąż liczymy, że w grudniu uda się nam przeprowadzić ofertę publiczną tej spółki - odpowiedział.
Analitycy twierdzą, że MSP mogłoby z tych dwóch transakcji uzyskać około 1 mld zł przychodów. Zapytaliśmy D. Witkowskiego, czy potwierdza te szacunki. - Spodziewamy się podobnej kwoty - przyznał. Można spodziewać się, że tegoroczne przychody brutto z prywatyzacji mogą wynieść nawet 11 mld zł.
Warto jednak przypomnieć, że w tegorocznym budżecie wpływy z prywatyzacji PKO BP szacowano tylko na 3 mld zł. Korzystna koniunktura giełdowa oraz duży popyt ze strony inwestorów (z tego względu zwiększono pulę akcji) spowodowały, że resort skarbu zbierze z rynku przynajmniej 4,5 mld zł więcej niż wcześniej planowano. Czy oznacza to, że tegoroczne wpływy z prywatyzacji mogłyby wynieść nawet 15,5 mld zł. Niewykluczone. Trzeba pamiętać, że większość spośród tzw. dużych prywatyzacji została przesunięta na przyszły rok, np. energetycznej grupy Enea czy PGNiG. Odłożono w czasie sprzedaż akcji innego dużego dystrybutora energii - grupy G-8.