Jeszcze kilka miesięcy przed debiutem PKO BP wydawało się, że fundusze emerytalne zrobią miejsce dla banku, wstrzymując się z zakupami walorów spółek. Jednak im bliżej debiutu, tym wyraźniejsze było, że fundusze emerytalne nie zamierzają rezygnować z inwestycji na giełdzie. Zaledwie 3 z 16 zdecydowały się na wyprzedaż akcji - pozostałe OFE kupowały, a niektóre - sporo. W rezultacie, gdy na koniec września akcje stanowiły 30,7% aktywów OFE, to na koniec ubiegłego miesiąca - 31%. Pod względem wartości pula akcji powiększyła się o 700 mln zł.
Na pewno wśród nowych walorów, jakie trafiły do portfeli OFE, są akcje Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Jednak fakt, że fundusze niespecjalnie przejmowały się robieniem miejsca na akcje PKO BP świadczy, że zarządzający liczą na kontynuację dobrej passy na giełdzie w kolejnych miesiącach. Zgodnie z informacjami, jakie uzyskaliśmy, do funduszy emerytalnych trafiły akcje PKO BP, stanowiące 2,5% aktywów każdego z OFE. Oznacza to, że średni udział akcji w portfelach OFE podskoczył do 33,5%. To jeden z najwyższych poziomów w historii. Tak dużo walorów w portfelach funduszy emerytalnych nie było od hossy z 2000 roku. To może oznaczać, że w kolejnych miesiącach OFE zrezygnują z zakupów.
Przygotowanie do oferty PKO BP było widać w pozostałych inwestycjach OFE. W stosunku do końca września prawie dwukrotnie wzrósł udział depozytów w aktywach - z 2,09 do nieco ponad 4%. Czyli - z prawie 1,2 mld zł do 2,3 mld zł. Jak widać - tylko ze środków zgromadzonych na lokatach - OFE były w stanie sfinansować zakup walorów PKO BP. Ostatecznie wydały na nie ok. 1,45 mld zł.
Widać także, że nadal trwa odwrót od obligacji skarbowych. Na koniec września stanowiły one ponad 63,28%, a na koniec października - zaledwie 61,43%.