Prace nad nową przeszukiwarką zajęły 18 miesięcy. Microsoft zamierza do końca roku wprowadzić ogólnodostępną wersję oprogramowania. Firma pracuje także nad technologią poszukiwania danych na komputerach osobistych. Dyrektor generalny Microsoftu Steve Ballmer zapowiedział w tym tygodniu, że jego firma nie tylko dogoni, ale także wyprzedzi konkurentów na lukratywnym rynku przeszukiwarek internetowych, który przynosi spore zyski z ogłoszeń.

Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Oprócz Google, który ostatnio udanie debiutował na giełdzie, podwajając wartość w stosunku do oferty pierwotnej, znaczne postępy poczynił także Yahoo!. Ta ostatnia spółka umocniła pozycję gracza nr 2 w tym segmencie rynku dzięki serii fuzji i przejęć mniejszych firm przeszukujących dane w sieci. Microsoft wciąż jeszcze płaci Yahoo! za to, że użytkownicy sieci MSN korzystają z przeszukiwarki tej firmy.

Szanse Microsoftu na sukces ocenia się na Wall Street jako bardzo wysokie. Kolos z Seattle dysponuje bowiem niemal nieograniczonymi funduszami na rozwój nowych technologii. W przeszłości kilkakrotnie potrafił skutecznie nie tylko dogonić, ale także wyprzedzić konkurentów. Tak było chociażby w przypadku przeglądarki internetowej Netscape, którą w ciągu kilkunastu miesięcy zdołał zmarginalizować.

(Nowy Jork)