Reklama

Inflacyjne rozczarowanie

Inflacja w październiku miała się obniżyć. Nic z tego - poszła w górę. Dlatego rynek, który już zapomniał o możliwości wzrostu stóp, wystraszył się podwyżek. Także część analityków uważa, że w przyszłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej może podnieść stopy procentowe.

Publikacja: 16.11.2004 06:49

Październik miał być kolejnym po wrześniu okresem spadku inflacji. Analitycy spodziewali się, że z wrześniowych 4,4% spadnie ona do 4,3%, a nawet do 4,2%. Taki spadek oznaczałby, że Rada Polityki Pieniężnej w tym miesiącu już nie zmieni stóp.

Jednak stało się inaczej - inflacja wzrosła do 4,5%. Co było tego przyczyną? Paliwa. Jak wynika z danych GUS, były one droższe niż przed rokiem o ponad 19%, a w stosunku do września - o 2,8%. Tak znacznego wzrostu nikt się nie spodziewał.

W rezultacie komentarze, które pojawiły się po publikacji danych GUS, koncentrowały się właśnie na drogich paliwach.

- Październikowy wzrost inflacji to wynik wzrostu cen paliw - powiedział Mirosław Gronicki, minister finansów. - Obserwowane w listopadzie tendencje na rynku paliw w Polsce, jak i notowania ropy na międzynarodowych rynkach wskazują na odwrócenie tego trendu. Stąd też oczekuję obniżenia wskaźnika inflacji w kolejnych miesiącach - dodał.

O tym, że inflacja będzie spadać, są przekonani również analitycy.

Reklama
Reklama

- To, że w październiku inflacja wzrosła, nie zmienia naszego przekonania, że wskaźnik ten w horyzoncie 6-miesięcznym będzie spadał - powiedział Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP. - Tyle tylko, że ten spadek może nie być tak głęboki, jak się wszyscy spodziewali.

Gdyby okazało się, że tempo spadku inflacji jest wolniejsze niż się wszyscy spodziewali, Rada Polityki Pieniężnej może podnieść stopy procentowe. Obawa przed takim ruchem spowodowała wczoraj wyprzedaż na rynku papierów dłużnych.

- Inwestorzy, którzy ostatnio przestali dyskontować jakąkolwiek podwyżkę stóp, teraz zaczęli sprzedawać obligacje - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Nie wykluczam, że RPP podniesie stopy o 25 pkt bazowych już na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

Co ciekawe, analitycy PKO BP, którzy jeszcze w ubiegłym tygodniu spodziewali się wzrostu stóp, teraz nieco zmienili zdanie.

- Naszym zdaniem, RPP zapewne nie zdecyduje się na zmianę stóp procentowych w listopadzie, a raczej poczeka na dane o inwestycjach w III kwartale - powiedział P. Kalisz. - To oznacza, że do podwyżki dojdzie albo w grudniu, albo w styczniu. Ale dzisiejsze dane pokazują, że nie można być niczego pewnym.

Tę niepewność pogłębił z jednej strony resort finansów, który podwyższył swoją prognozę inflacji na ten rok do 4,3-4,4% z 4% wcześniej. Jednocześnie członkini RPP, Halina Wasilewska-Trenkner, powiedziała, że choć inflacyjna jest realna, ale nie jest ogromna.

Reklama
Reklama

- Do kwietnia przyszłego roku inflacja będzie się utrzymywać na wysokim poziomie, ok. 5%, a na koniec grudnia może spaść do ok. 3% - powiedziała.

Według analityków, to dość łagodna wypowiedź. Wynika z niej, że inflacja bez zmian stóp spadnie w granice celu inflacyjnego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama