Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przymierza się do wszczęcia postępowania przeciwko dwóm podmiotom, w tym firmie z branży spożywczej. Po raz pierwszy jednak będzie chciał im zarzucić łamanie zasad konkurencji w wymiarze wspólnotowym. - Od 1 maja, jeśli działalność spółki ma wpływ na handel z krajami UE, a Urząd decyduje się na wszczęcie postępowania, nasza argumentacja musi mieć oparcie w prawie wspólnotowym - mówi Piotr Mueck, dyrektor Departamentu Ochrony Konkurencji. - Do momentu wstąpienia do UE w takich przypadkach stosowane było prawo krajowe.
Nie chodzi tylko o prawo wspólnotowe, bo polskie przepisy są zbliżone do unijnych. Zdaniem Urzędu, najważniejsze jest to, że w tego typu postępowaniach powinno być brane pod uwagę także orzecznictwo sądów unijnych. A to jest o wiele ostrzejsze od polskiego. W rezultacie według UOKiK, o ile do tej pory firmy dość łatwo mogły uniknąć kar, broniąc się w sądzie antymonopolowym, o tyle teraz ta instytucja powinna ferować ostrzejsze kary.
Wejście do Unii Europejskiej dało UOKiK jeszcze jeden instrument do walki ze zmowami kartelowymi (w których firmy dzielą się rynkiem lub ustalają ceny). Chodzi o nadzwyczajne złagodzenie kary. A kary mogą wynosić do 10% przychodów firm. - Jeśli członek zmowy kartelowej przyzna się do takich działań, może uniknąć kary - mówi P. Mueck.
Do tej pory UOKiK miał problemy z udowodnieniem zmowy kartelowej, bo musiał karać wszystkich ich uczestników. Nawet jeśli jeden z nich doniósł o takim postępowaniu.