Według rady, najnowsze dane ekonomiczne wskazują, że bilans ryzyk dla przyszłej inflacji kształtuje się korzystniej niż przedstawiono w listopadowej projekcji inflacji.
Na ocenę tę wpłynęła utrzymująca się silna aprecjacja złotego, choć RPP dostrzega niepewność przewidywań co do trwałości tej tendencji oraz brak nadmiernego wzrostu płac, co oznacza ograniczenie efektów drugiej rundy.
Według ekonomisty Banku Pekao SA Jacka Wiśniewskiego komentarz RPP potwierdza jego przewidywania, że cykl podwyżek stóp procentowych dobiegł już końca.
"Rada dostrzega, że aprecjacja złotego jest silna i zdążyła się sama zdystansować od listopadowej projekcji inflacji, co oznacza, że projekcja według nich jest wciąż za wysoka i czekają na napływ nowych danych" - powiedział Wiśniewski.
"Jeśli aprecjacja będzie się utrzymywać i płace nie będą przyspieszać to wynika z tego, że mimo iż mamy restrykcyjne nastawienie to podejście polityki pieniężnej będzie ?wait and see? czyli czekać, bo skoro jest lepiej niż w listopadowej projekcji która i tak spadła, to jesteśmy blisko celu" - dodał.