Reklama

Kredyty zamiast obligacji

Ponad 7,1 mld zł - tyle w przyszłym roku zamierza wydać rząd na inwestycje w drogownictwie. Z planu wydatków, do którego dotarł PARKIET, wynika, że kolejny raz nie będzie emisji obligacji infrastrukturalnych. Zaciągniemy za to więcej kredytów w instytucjach międzynarodowych.

Publikacja: 26.11.2004 06:46

Wiceminister infrastruktury Jan Kurylczyk mówił niedawno o ambitnych planach budowy ponad 2,8 tys. km autostrad do 2013 r. Nie wskazał jednak źródeł finansowania. Na pewno nie będą nimi obligacje infrastrukturalne. Nie ma ich bowiem w planie rzeczowo-finansowym, przygotowanym przez drogową dyrekcję na dwa najbliższe lata.

Pomysł niedzisiejszy...

O możliwości emisji obligacji mówiono już od dawna. Nabywcą miały być m.in. otwarte fundusze emerytalne, zainteresowane długoterminowym inwestowaniem. W tym roku pomysł stał się realny, ponieważ wystartował Krajowy Fundusz Drogowy. Przychodami KFD jest tzw. opłata paliwowa (105 zł za tonę paliwa od producentów). To stabilne źródło przychodów, dlatego też przyszłe wpływy Funduszu mogą być wykorzystane jako zabezpieczenie obligacji. W tym roku na konto KFD trafiło już około 850 mln zł opłat.

... ale aktualny

- Badamy wszystkie możliwości zwiększenia środków. Rozmawiamy z zachodnimi bankami, ale rozważamy również możliwość sprzedaży obligacji - zapewniał nas niedawno Krzysztof Link, dyrektor biura KFD. - Emisja papierów jest potrzebna, ponieważ w przyszłości należy się spodziewać zatorów płatniczych w samym Funduszu. Może się okazać, że przy dużej skali inwestycji w pewnych momentach może brakować pieniędzy - twierdzi Janusz Piechociński (PSL), przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

Reklama
Reklama

EBI, pomóż!

Jak się jednak okazuje, zarządzający Funduszem Bank Gospodarstwa Krajowego negocjuje kolejne kredyty z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Tylko w 2005 r. strona polska liczy na pożyczkę rzędu 1,3 mld zł. Na konta KFD trafić ma ponadto 657 mln zł z dwóch podpisanych wcześniej kredytów EBI. Specjaliści tłumaczą, że oferta europejskiego banku jest korzystna ze względu na długi okres spłaty.

Emisja papierów

- może w przyszłości

Szefowie resortu infrastruktury nadal nie wykluczają, że obligacje mogą być w przyszłości wykorzystane. Nie zapisano jeszcze konkretnych źródeł finansowania inwestycji w 2006 r. Eksperci obawiają się jednak, iż BGK jest zbyt małym bankiem, aby samodzielnie zabezpieczyć pełną emisję (fundusze własne banku po trzech kwartałach 2004 r. to 777 mln zł). - W przypadku sprzedaży za pośrednictwem BGK, potrzebne będą gwarancje państwowe. To z kolei upodabnia obligacje infrastrukturalne do "skarbówek" - uważa Andrzej Miciński, szef Citigroup Global Markets Polska. Również przedstawiciele OFE twierdzą, że rząd osiągnąłby ten sam efekt finansowy, wydłużając zapadalność obligacji skarbowych. - Emisja ma sens jedynie wtedy, gdy sprzedającym byłby podmiot o dużej zdolności kredytowej nie kojarzony ze Skarbem Państwa - przyznaje A. Miciński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama