Ankieta, która została przeprowadzona wśród firm zarządzających aktywami w trzecim tygodniu listopada, pokazała, że akcje spółek reprezentują teraz 65,6% powierzonych im środków. Zdecydowanie mniejszą popularnością cieszą się obligacje, których udział mocno spadł, do 27,1%.
Przez ostatnie miesiące zarządzającym trudno było obrać wyraźny kurs. Nie mogli zdecydować, czy inwestować większość środków swoich klientów w akcje, czy też raczej lokować je w obligacjach. Poprzednia ankieta, przeprowadzona przez Reutera w październiku, mówiła, że akcje stanowiły wtedy 54,3% przeciętnego portfela inwestycyjnego, podczas gdy papiery dłużne miały w nim 41-proc. udział.
Skąd się wziął taki zdecydowany zwrot, że w ciągu miesiąca
udział akcji wzrósł o ponad 11 pkt proc.? To efekt reelekcji George?a W. Busha w wyborach prezydenckich. Obóz Busha jest kojarzony z polityką gospodarczą, cechującą się stosunkowo wysoką inflacją, generalnie lubianą przez giełdy akcji. Fakt ten potwierdza zresztą hossa obserwowana na parkietach za Atlantykiem w ostatnich tygodniach. Od wyborów indeks S&P 500, pięciuset największych amerykańskich spółek giełdowych, zyskał 4,8%.
Ankieta pokazała też, że w ciągu ostatniego miesiąca wśród zarządzających wzrósł niepokój o notowania dolara. Obecnie bowiem trzymają oni aż 5,2% powierzonych środków w gotówce, czyli ponaddwukrotnie więcej niż w październiku (2,3%).