Koncepcja gospodarki opartej na wiedzy powstała w ciągu ostatnich kilkunastu lat, pod wpływem doświadczeń wiodących krajów świata. Stwierdzono, że te kraje, które intensywnie inwestowały w rozwój kapitału ludzkiego (czyli edukację i kształcenie ustawiczne pracowników), wspierały badania naukowe (tzw. B+R), oraz liberalizowały rynki towarów i usług, pozwalając na pełne funkcjonowanie mechanizmów nieskrępowanej konkurencji, rozwijały się wyraźnie szybciej od krajów o zbliżonym poziomie rozwoju, które takiej polityki nie prowadziły. Nie są to tylko modne nowinki: teoria ekonomii wyraźnie wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje (jest to tzw. teoria endogenicznego wzrostu, por. ramka 1). Zjawisko takiego właśnie wzrostu nazywane jest mechanizmem gospodarki opartej na wiedzy.
Analiza przeprowadzona w kontekście zjawisk gospodarki opartej na wiedzy pokazała, że Unia Europejska ustępuje pod tym względem swoim globalnym konkurentom (USA i Japonii, por. ramka 2). Stało się to zachętą do opracowania strategii lizbońskiej, czyli zestawu zaleceń dotyczących takich kierunków polityki gospodarczej, które zwiększą konkurencyjność krajów Unii i doprowadzą do trwałego wzrostu zatrudnienia (por. ramka 3). Strategia lizbońska realizowana jest jednak ze sporymi oporami, a ostatni raport Wima Koka (byłego holenderskiego premiera) pokazał, że niezbędny jest w tym zakresie znacznie większy wysiłek niż dotąd.
Zalecenia strategii lizbońskiej są obowiązujące również dla nowych krajów członkowskich Unii, w tym również Polski. Nie ma wątpliwości, że pod względem zjawisk gospodarki opartej na wiedzy zaliczamy się raczej w Europie do maruderów (por. ramka 4). Problemem jest jednak to, w jaki sposób naszą pozycję można poprawić. Zwolennicy etatyzmu domagają się zwiększenia aktywności państwa (np. większych budżetowych nakładów na naukę). Nie jest jednak wcale pewne, czy jest to właściwa recepta na kłopoty - istotą niskiego rozwoju gospodarki opartej na wiedzy jest przecież w Polsce mały popyt zgłaszany przez przedsiębiorstwa, a nie niskie wydatki państwa!
Autor jest szefem doradców ekonomicznych Prezydenta RP
I Gospodarka oparta na wiedzy