Reklama

Spółki medialne sprzedają się bez rozgłosu

Jeszcze w poniedziałek inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje TVN. Jednak już teraz wiadomo, że redukcja zapisów może przekroczyć 90%. Kto nie zaspokoi apetytu na papiery spółek medialnych już pod koniec tygodnia, będzie mógł kupić walory Cinema City, operatora sieci kin w Izraelu i Europie Wschodniej. Tylko czy na "medialnych" akcjach uda się zarobić?

Publikacja: 27.11.2004 07:21

To drugie podejście Jana Wejcherta, Mariusza Waltera i Bruno Valsangiacomo - kontrolujących TVN - do warszawskiej giełdy. W 2002 roku podjęli próbę wprowadzenia do publicznego obrotu akcji ITI Holdings, medialno-rozrywkowego koncernu, nad którym sprawują kontrolę. Ale akcje wycenili zbyt wysoko. Analitycy praktycznie jednogłośnie - poza biorącymi udział w przygotowywaniu oferty - wycenili papiery poniżej przedziału, w którym ustalona miała być cena emisyjna (9,75-14 zł). Ofertę odwołano.

Cisza wokół TVN

Teraz sprzedawane są akcje TVN, telewizyjnej części koncernu ITI. To, co różni tę ofertę od poprzedniej, to brak publicznej dyskusji na temat ceny emisyjnej. Mimo że w poniedziałek upływa termin zapisów dla inwestorów indywidualnych, ukazała się jedna (!) publiczna wycena największego obok Polsatu, prywatnego telewizyjnego koncernu w Polsce.

Analitycy BDM PKO, porównując TVN z 26 spółkami telewizyjnymi notowanymi na światowych rynkach, wycenili akcje na 30,9 zł. Przy czym kwotę tę otrzymano przy założeniu 15-proc. premii w odniesieniu do wycen firm na świecie, z uwagi na "większą rentowność i większą prognozowaną dynamikę wzrostu przychodów". Jeśli odejmiemy tę premię, jedna akcja TVN będzie warta niecałe 27 zł. Przedział, w jakim zawierać będzie się cena emisyjna, ustalono na 26,5-33,5 zł. Inwestorzy indywidualni muszą jednak, składając zapis na walory TVN, zaakceptować cenę w wysokości 33,5 zł. Nie oznacza to oczywiście, że ostatecznie zostanie ona ustalona na tym właśnie poziomie, ale trzeba się z tym liczyć. Drobni inwestorzy akceptują tę niedogodność bez zastrzeżeń - z docierających na rynek informacji wynika, że redukcja zapisów indywidualnych graczy wyniesie ponad 90%.

Drogi lider?

Reklama
Reklama

Przedstawiciele inwestorów instytucjonalnych o cenie akcji wypowiadają się wstrzemięźliwie. - Nie jest to moje marzenie. Na pewno spółka nie jest tania, a ma swoje problemy. Jednak jest to lider i znaczący kawałek reklamowego rynku, dla którego prognozy są zachęcające - stwierdził w wypowiedzi dla PARKIETU Paweł Klimkowski, doradca inwestycyjny, reprezentujący Credit Suisse Asset Management. Z kolei Bartłomiej Michalski, analityk BDM, zauważył, że "przedział cenowy jest szeroki, co daje dużą szansę na znalezienie kompromisu". Można to odczytać w ten sposób - kupimy akcje TVN, jeśli cena bliższa będzie dolnej granicy przedziału.

Kinowa oferta

Zainteresowanie ofertą Cinema City jest na razie niewielkie. Ale to zrozumiałe - zapisy rozpoczynają się dopiero w przyszłym tygodniu. Do tego czasu będzie już dawno po ofercie TVN. Co więcej, 7 grudnia papiery telewizyjnego koncernu mają pojawić się już na giełdzie. W tym dniu będzie się jeszcze można zapisać na akcje Cinema City w transzy inwestorów indywidualnych. Gracze będą zatem mieli szansę ocenić, jak wypadły pierwsze notowania TVN w odniesieniu do ceny emisyjnej. Na tej podstawie będą mogli oszacować, na co mogą liczyć w przypadków papierów Cinema City.

Z pewnym dyskontem

W grupie 25 tegorocznych giełdowych debiutantów znalazły się już dwie spółki medialne - Grupa ATM i Broker FM. Szczególnie zachowanie akcji tej pierwszej firmy daje inwestorom nadzieję, że uda się zarobić także na walorach TVN i Cinema City. W ofercie publicznej papiery producenta programów telewizyjnych sprzedawane były po 36 zł. Prawa do akcji zadebiutowały po 45,1 zł, czyli z 25-proc. przebitką. To jeden z lepszych debiutów w tym roku, dodatkowo poparty zwyżką kursu w pierwszych tygodniach notowań. Prawie 10 miesięcy po pojawieniu się na rynku akcji ATM Grupy wyceniane są mniej więcej na tym samym poziomie, co na pierwszej sesji. Warto jednak zrobić dwa istotne zastrzeżenia, nim zachowanie walorów ATM Grupy odniesiemy do spółek teraz sprzedających papiery. Kapitalizacja tej firmy nie przekracza 200 mln zł, co pozwala uznać ją za "dużą" małą spółkę.Wartość rynkowa Cinema City zbliży się prawdopodobnie do miliarda złotych, TVN ma szansę przekroczyć 2 mld zł. Walory tej drugiej firmy są pewnym kandydatem do wejścia w skład WIG20. Płynność walorów ATM Grupy jest znikoma, zatem poziom notowań - przynajmniej w pewnym stopniu - może być przypadkowy. Walory Brokera sprzedawane były w ofercie po 83 zł i po takiej cenie zadebiutowały. Wartość rynkowa Brokera nie przekracza 300 mln zł.

Jedyną spółką notowaną na parkiecie, do której można przyrównać TVN i Cinema City, jest Agora. Podobnie jak dwóch giełdowych debiutantów, zalicza się do liderów w swojej "części" branży medialnej. Wprawdzie na podstawie notowań Agory trudno prognozować, jak papiery spółek sprzedających akcje zachowają się na pierwszej sesji (Agora pojawiła się na rynku ponad pięć lat temu), ale można dokonać porównania podstawowych wskaźników wyceny. To pokazuje, że debiutanci sprzedają swoje walory z pewnym dyskontem. Uwzględniając bardzo popularny w branży wskaźnik Cena / Ebitda (pokazuje, ile razy wartość rynkowa przewyższa gotówkę wypracowaną w wyniku podstawowej działalności w ostatnich czterech kwartałach), dyskonto to wynosi ok. 35%. Wskaźnik policzony został na podstawie zysku Ebitda (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) prognozowanego na koniec 2004 roku.

Reklama
Reklama

Media - na razie słabo

Jeśli prognozę zachowania walorów nowych spółek w dłuższej perspektywie również oprzeć na wykresie kursu Agory, to rokowania nie są rewelacyjne. Wydawca "Gazety Wyborczej" jest zdecydowanie największą spółką medialną spośród 7 firm z tej branży notowanych na GPW. Jej wartość rynkowa wynosi 2,8 mld zł, akcje uwzględniane są w indeksie WIG20. Z 1,3 mld zł przychodów wypracowanych przez firmy medialne w czterech ostatnich kwartałach, prawie 75% przypada właśnie na Agorę. Zachowanie kursu branżowego lidera jest rozczarowujące. W ramach tak zwanej hossy średniaków indeks WIG20 wzrósł - od 7 marca 2003 roku do 13 kwietnia 2004 roku - 75%. Kurs Agory zyskał w tym czasie niecałe 30%, przy czym rekord popularności tych akcji wypadł już we wrześniu 2003 roku, kiedy wyceniano je na 67,5 zł. W drugiej część hossy spółka już nie wzięła udziału, pokazując, że ma kłopoty z utrzymaniem przez dłuższy czas trendu wzrostowego. Obok Telekomunikacji jest jedyną spółką z WIG20, która hossy na rynku nie wykorzystała do zakończenia długoterminowej konsolidacji (trwającej od października 2001 roku) wybiciem w górę. Zachowanie notowań Agory jest przestrogą dla inwestorów, których oczekiwania wobec akcji TVN i Cinema City są wygórowane.

Notowania mniejszych spółek, wchodzących w skład branży medialnej, wypadły lepiej. Dzięki temu indeks TMT-Media zyskał w trakcie hossy średniaków 337%.

Cinema City - też drugie podejście

Obydwie firmy, sprzedające akcje unikają prognozowania wyników finansowych. TVN nie podał żadnych oficjalnych szacunków wyników, Cinema City poinformował o swoich oczekiwaniach odnośnie do 2004 roku. Biorąc pod uwagę, że koniec roku za pasem i znane są wyniki po trzech kwartałach, to niewiele. Przychody ze sprzedaży Cinema City mają wynieść 100 mln euro, Ebitda 20 mln euro i zysk netto 5,5 mln euro.

Ostrożność ma jednak swoje uzasadnienie. Akcje ITIT (dawna nazwa Cinema City) były kiedyś notowane na elektronicznym rynku pozagiełdowym EASDAQ. Kiedy został on zamknięty, z oczu inwestorom zniknął również ITIT. Po spółce zostało jednak kilka rekomendacji, m.in. Nomury, pochodząca z 21 sierpnia 2001 roku. Zalecenie analityka Adama Rodeckiego brzmiało "kupuj", kiedy cena akcji wynosiła 8,1 USD. Zysk netto w 2001 roku miał wynieść 5,65 mln USD, w 2002 wzrosnąć do 6,31 mln USD. Jak możemy wyczytać w prospekcie, zysk za 2001 rok Cinema City wyniósł 3,2 mln euro, w 2002 roku spadł do 2,2 mln euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama