Reklama

Górnicy chcą akcji

Pracownicy kopalni Bogdanka sprzeciwiają się planom resortu skarbu, dotyczącym włączenia spółki do Elektrowni Kozienice. Obawiają się, że nie otrzymają akcji pracowniczych.

Publikacja: 01.12.2004 06:56

Oficjalnie główną przyczyną niechęci Bogdanki do połączenia z Kozienicami jest strach przed zablokowaniem planów zwiększenia wydobycia do 9 mln ton (obecnie jest to 5,5 mln ton). Jednak pracownicy Bogdanki po prostu boją się, że nie otrzymają akcji pracowniczych, jeśli akcje kopalni zostaną wniesione do Kozienic, co zakłada MSP.

- Pracownicy Bogdanki teoretycznie mogliby dostać akcje po debiucie giełdowym elektrowni Kozienice, ale przecież nie są pracownikami Kozienic - mówi Parkietowi osoba związana ze spółką. Jeśli nastąpiłoby połączenie między firmami, sytuacja byłaby inna, ale na to muszą się zgodzić zarządy obu firm.

Decyzja, czy akcje Bogdanki zostaną włączone do Elektrowni Kozienice, czy też kopalnia pozostanie niezależną firmą, najprawdopodobniej zostanie podjęta na początku przyszłego roku. Na razie trwają dodatkowe analizy prowadzone przez resort skarbu.

- Powinny one zakończyć się do końca grudnia. Myślę, że Bogdanka mogłaby samodzielnie zadebiutować na giełdzie, ale z Kozienicami stałoby się to szybciej - mówi Dariusz Marzec, wiceminister skarbu. - W przeciwnym razie samo rozpoczęcie procedur prywatyzacyjnych będzie trwało ponad rok.

- Będziemy gotowi do debiutu już w przyszłym roku - odpowiada tymczasem Mirosław Taras, rzecznik kopalni. Jednocześnie daje do zrozumienia, że firma jest w na tyle dobrej kondycji, że do sprzedaży nie musi dojść natychmiast. - Nie ma z nami kłopotów, sami sobie radzimy na rynku i wypracowujemy średni zysk roczny 100 mln zł. Nie od naszej prywatyzacji zależy zbilansowanie budżetu państwa - mówi M. Taras.

Reklama
Reklama

Bogdanka może pochwalić się najniższymi kosztami wydobycia spośród wszystkich firm w branży. Koszty te powinny spaść jeszcze o około 30% po zwiększeniu poziomu wydobycia. - Wszystko mamy zakontraktowane do 2005-2007 roku - mówi M. Taras.

Rusza prywatyzacja

Przygotowany przez ministerstwo skarbu program prywatyzacji górnictwa węgla kamiennego trafi jutro do Komitetu Stałego Rady Ministrów. - Rząd zajmie się nim w przyszłym tygodniu - poinformował wczoraj Jacek Piechota, wiceminister gospodarki i pracy. Poinformował również, że po 10 miesiącach wydobycie węgla kamiennego wyniosło ponad 82 mln ton, z czego na rynku krajowym sprzedano ponad 63 mln ton (w tym roku wydobycie zostanie zredukowane o około 3 mln ton). Dzięki dobrej koniunkturze oraz przeprowadzanej restrukturyzacji sektor wypracowuje zyski (po 10 miesiącach łączny wynik netto wyniósł 1,7 mld zł) oraz reguluje na bieżąco wszystkie zobowiązania publiczno prawne. Rząd zobowiązał wczoraj również ministra skarbu do przedstawienia harmonogramu dokapitalizowania Kompanii Węglowej na łączną kwotę 900 mln zł (w kilku transzach). Będą to prawdopodobnie akcje spółek sektora.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama