Reklama

Warto poznać spółkę

Zamiast "w ciemno" kupować akcje spółki, lepiej poznać bliżej jej działalność, sytuację finansową i ocenić perspektywy rozwoju. Taka właśnie filozofia leży u podstaw analizy fundamentalnej.

Publikacja: 02.12.2004 07:29

W krótkiej perspektywie o kursach decydują niekoniecznie informacje z firmy, lecz czynniki psychologiczne - żądza zysku lub strach przed stratami, panujące wśród inwestorów. To, że cena akcji rośnie danego dnia o 5%, niekoniecznie oznacza przecież, że fundamentalna wartość firmy zmieniła się właśnie o 5%. Rozbieżność między tym, co dzieje się w spółce, a tym, jak postępują inwestorzy na giełdzie, stara się wykorzystać analiza fundamentalna. Założenie jest następujące: kupuj, gdy fundamentalna wartość akcji jest wyraźnie wyższa niż wartość giełdowa i sprzedawaj, gdy jest na odwrót. Na dłuższą metę kurs powinien bowiem odzwierciedlać "sprawiedliwą" wycenę.

Stosowanie takiej strategii wymaga oczywiście cierpliwości i odpowiednio długiego horyzontu inwestycyjnego. Nie jest to podejście wskazane dla kogoś, kto nie chce lub nie może czekać miesiącami lub nawet latami na owoce swojej inwestycji.

Analiza fundamentalna to po części konkretne narzędzia i metody, a po części - sztuka. Dwaj analitycy mogą zupełnie odmiennie ocenić wartość spółki, nawet jeśli wykorzystują te same modele. Bardzo wiele zależy tu bowiem od trafnych prognoz tego, jak firma będzie się rozwijała w przyszłości. "Wizytówką" tego typu podejścia jest najsłynniejszy, a zarazem najbogatszy inwestor giełdowy świata - Warren Buffett, który od lat osiąga zyski większe, niż wynosi wzrost indeksów giełdowych.

Analitycy fundamentalni zwracają uwagę na szereg różnych, powiązanych ze sobą czynników - choćby sytuację w gospodarce, kondycję branży i samej spółki, czy jej zdolności do konkurowania na rynku. Stąd też na pełną analizę składa się kilka etapów.

Analiza makroekonomiczna

Reklama
Reklama

O wynikach większości spółek - w mniejszym lub większym stopniu - decyduje koniunktura, jaka panuje w gospodarce. Szybki wzrost PKB stwarza firmom lepsze warunki do pomnażania zysków. Dla długoterminowych inwestorów ważne jest, by wzrost gospodarczy był stabilny, dlatego zwracają uwagę na takie sprawy, jak inflacja, saldo bilansu płatniczego czy deficyt budżetowy. Z punktu widzenia krajowych inwestorów analiza makroekonomiczna pomaga odpowiedzieć na pytanie, czy w ogóle jest sens inwestować w danym momencie w akcje. Jeśli bowiem z oceny koniunktury wynika np., że gospodarkę czeka recesja, to nie ma co się spodziewać trwałej hossy na giełdzie. Z kolei z punktu widzenia dużych inwestorów zagranicznych analiza makroekonomiczna pozwala wybrać kraj, w którym najlepiej ulokować środki.

Analiza sektorowa

Różne fazy cyklu gospodarczego mogą w różnym stopniu sprzyjać różnym sektorom. Przykładowo uważa się, że media (np. wydawnictwa) z pewnym opóźnieniem w stosunku do innych branż odczuwają pozytywne skutki ożywienia gospodarczego. Analiza sektorowa zwraca uwagę także na wiele innych czynników niezależnych bezpośrednio od koniunktury gospodarczej, a decydujących o tym, że dana branża ma lepsze warunki rozwoju. Przykładem może być polityka państwa, które dąży do ochrony niektórych branż przed zagraniczną konkurencją. Z kolei hossa internetowa z końca lat 90. to znakomity przykład tego, że wśród inwestorów może zapanować moda na dany sektor.

Analiza finansowa

Kiedy już analityk zainteresuje się daną branżą, bada poszczególne spółki wchodzące w jej skład. W pierwszej kolejności przygląda się publikowanemu co kwartał sprawozdaniu finansowemu, które obejmuje m.in. bilans, rachunek zysków i strat oraz rachunek przepływów pieniężnych (tzw. cash flow). Na tej podstawie oblicza też wskaźniki, które pomagają dokonać oceny pod względem kilku kryteriów: rentowności, płynności (czyli zdolności do regulowania bieżących zobowiązań) i zadłużenia. Ważne jest też, by zbadać nie tylko obecną kondycję finansową, ale przyjrzeć się tendencjom, jakim podlegają zyski na przestrzeni ostatnich lat.

Wycena akcji

Reklama
Reklama

Dzięki powyższym etapom analityk wie już, jak radzi sobie spółka - czy potrafi powiększać zyski, czy nie jest zbyt zadłużona, czy nie przegrywa walki konkurencyjneNadal nie zna jednak odpowiedzi na kluczowe pytanie - ile warte są jej akcje? Temu właśnie służy wycena. Istnieje kilka metod jej przeprowadzenia. Najpopularniejszą jest tzw. model zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF). Jego istota polega w skrócie na zsumowaniu prognozowanych w przyszłości zysków firmy. Jako uzupełnienie stosuje się często wycenę porównawczą - zestawia się parametry finansowe spółki z tymi, które charakteryzują jej konkurentów krajowych i zagranicznych. Nawet jeśli dana firma jest w doskonałej kondycji i ma przed sobą świetne perspektywy, to jeśli wynik wyceny jest niższy od kursu giełdowego, warto poszukać innej okazji inwestycyjnej.

Niestety, przeprowadzenie pełnej analizy fundamentalnej nie jest rzeczą łatwą. Początkujący inwestor może mieć duże kłopoty z wyceną akcji. Dobrym wyjściem - przynajmniej na początek - może być zapoznanie się z analizami spółek sporządzanymi przez domy maklerskie. W przypadku największych giełdowych firm dostępne są zazwyczaj raporty przynajmniej kilku instytucji. Warto porównać te wyceny i zobaczyć, pod jakim względem różnią się oceny analityków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama