Powołano się na przepisy obowiązujące w USA od 1984 roku, gdzie wyrokiem Sądu Najwyższego zwolniono producenta magnetowidów - firmę Sony - od odpowiedzialności za nielegalne kopiowanie filmów przez posiadaczy urządzeń wideo. Sharman twierdzi, że w żaden sposób nie może kontrolować sposobu używania programu przez 100 mln internautów, którzy go pobrali.
Przedstawiciele koncernów płytowych (EMI, Warner, Sony BMG, Universal, wytwórnie australijskie) argumentują jednak, że Kazaa potrafi zakazać wymiany plików zawierających dziecięcą pornografię. Nie stara się jednak w żaden sposób przeciwdziałać piractwu wymierzonemu w przemysł muzyczny. Jego menedżerowie uważają, że spadek sprzedaży związany jest ściśle z darmową wymianą plików.
Cywilny proces odbywa się przed Sądem Federalnym w Sydney. Sharman Networks ma swoją bazę w Australii. Firma zarejestrowana jest jednak w wyspiarskim Vanuatu na Pacyfiku. W procesie w roli oskarżonych występuje też 8 innych firm z branży. Sharman wygrał już w grudniu 2003 roku podobny proces w Holandii.