Takie założenia strategii przejścia ze stosowanego obecnie sygnału analogowego na cyfrowy przedstawił wczoraj wiceminister infrastruktury Wojciech Hałka. - Dokument będzie gotowy do końca tego roku - powiedział.

Zalecenia Komisji Europejskiej oraz umowy międzynarodowe obligują Polskę do rezygnacji z nadawania analogowego najpóźniej w 2015 r. Tzw. cyfryzacja mediów umożliwi interaktywność i przesyłanie danych. Wiąże się jednak z dużymi inwestycjami - między innymi z modernizacją sieci nadawczych. Właściciele odbiorników TV będą musieli dokupić specjalną przystawkę (tzw. STB), pozwalającą na odbiór cyfrowego obrazu. Jak się dowiedzieliśmy, rząd, wbrew początkowym planom, nie zamierza jednak dotować zakupu tych urządzeń (najtańsze kosztują 100 USD).

Między innymi dlatego wybrano Poznań i Warszawę jako miejsca pierwszego wdrożenia tzw. "cyfry" - jako regiony o większej zamożności. Strategia zakłada krótkie (dwuletnie) okresy przejściowe, podczas których nadawcy będą równolegle używali sygnału analogowego i cyfrowego. Dokument nie precyzuje jednak, kiedy rozpocznie się przechodzenie na nowy standard.

Niewykluczone że plany cyfryzacji jeszcze się zmienią. Powstał bowiem międzyresortowy zespół ds. strategii rozwoju radiofonii i telewizji. Będzie prowadził konsultacje z rynkiem nadawczym. Zespół rozstrzygnie m.in., czy naziemni nadawcy cyfrowi będą musieli ubiegać się o koncesje (sprawy tej nie reguluje obowiązująca ustawa o radiofonii i telewizji).

PAP