Zalecenia dotyczące ograniczeń zamierza przedstawić w styczniu Alain Juillet, stojący na czele Dyrekcji Generalnej Bezpieczeństwa Zewnętrznego, która odpowiada m.in. za bezpieczeństwo gospodarcze Francji. Prace nad tym zagadnieniem rozpoczęto rok temu w reakcji na raport, który wykazał, że przejmowanie przez obcych inwestorów udziałów w niektórych firmach stanowi zagrożenie interesu narodowego.

Wskazano zwłaszcza na zakup w 2002 r. przez Texas Pacific Group 25% akcji producenta kart elektronicznych Gemplus i próby przeniesienia jego siedziby do USA. Skandal wywołało zwłaszcza ujawnienie powiązań amerykańskiej spółki z CIA.

Zdaniem A. Juilleta, rząd może akceptować takie przejęcia, uzależniając je jednak od pozostawienia produkcji we Francji i nie dopuszczając do niekontrolowanego odpływu nowoczesnej technologii.

Tendencja ta jest już widoczna w podejmowanych od roku decyzjach. Ostre warunki postawiono brytyjskiej firmie Doughty Hanson, która kupiła od Alcatela wytwórcę akumulatorów Saft. Poza tym sprowokowano połączenie producenta silników lotniczych Snecma z grupą branży elektronicznej Sagem, aby uniknąć przejęcia udziału w pierwszej z tych spółek przez General Electric. Zablokowano też zakup przez szwajcarski Novartis potentata farmaceutycznego Aventis, doprowadzając do jego przejęcia przez miejscową firmę Sanofi-Synthelabo.

Bloomberg