Piątek na GPW można podzielić na sesje do, i po danych z amerykańskiego rynku pracy. Do czasu opublikowania tego raportu, a dokładniej słabych danych o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym, polski rynek najpierw skorygował silny czwartkowy wzrost, po czym zaczął systematycznie odrabiać straty z początku dnia.
I gdy się wydawało, że indeks dużych spółek zakończy dzień przynajmniej na zero, tworząc w ten sposób doskonałą okazję do wzrostu w następnym tygodniu, przyszedł nokautujący cios w postaci danych z USA. Efektem był szybki spadek na dzienne minima. Na końcowym fixingu, jak to ostatnio jest w modzie, byki małym nakładem sił podniosły indeks o 0,4%, minimalizując tym samym straty. W efekcie WIG20 zakończył tydzień powyżej 1900 pkt, co nie uchroniło go jednak od wykreślenia świeczki o czarnym korpusie. Pomimo to sytuacja techniczna nie uległa jednak zmianie. Czarna szpulka na wykresie dziennym WIG20 ma wyłącznie korekcyjny charakter. Dopiero zamknięcie czwartkowej luki bessy (1861-1873 pkt) oraz spadek poniżej szczytu z 6 października br. (1853 pkt) mogłyby pokrzyżować bykom plany.
Kontynuację hossy na warszawskim parkiecie sugeruje również analiza wykresu tygodniowego. Zdecydowane przełamanie kwietniowego szczytu (1843 pkt) oraz naruszenie oporu wyznaczanego przez dołek z maja 2000 roku (1898 pkt) tworzy silny średnioterminowy sygnał kupna. Gdyby nie to, iż 1,8% ponad wczorajszym zamknięciem znajduje się 61,8-proc. zniesienie bessy z lat 2000-2001, to już dziś można by prognozować test szczytów z marca 2000 roku. W przyszłym tygodniu te sądy zostaną zweryfikowane, analiza wykresów sugeruje bowiem. Podobnie "twierdzi" Wigometr (47% byków, 21% niedźwiedzi).
W obecnej sytuacji paradoksalnie największym zagrożeniem dla rynku jest brak zagrożeń i powszechny optymizm. Widać to dobrze po giełdowych debiutach i poziomach redukcji zapisów. W tym miejscu nasuwa się pytanie, czy tak jak w 2002 roku odwołanie emisji ITI poprzedziło dwuletnią hossę, to czy teraz 95-proc. redukcja zapisów na akcje TVN nie będzie sygnałem ją kończącym?