Początek tygodnia nie zmienił nastrojów na rynku skarbowych papierów wartościowych. Pomimo że już na otwarciu ceny kształtowały sie powyżej poziomów z piątkowego popołudnia, inwestorzy śmiało przystąpili do zakupów. Jednak pózniej zapał nieco opadł i handel mocno przygasł.

Rynek jest cały czas w mocnym trendzie wzrostowym. Jeśli zmiany cen nie będą zbyt drastyczne, ruch ten powinien być kontynuowany. Zbyt duży wzrost może jednak spowodować korektę związaną z realizacją pokaźnych przecież zysków. Rentowność naszych papierów spadła bowiem w ostatnim czasie znacznie, a przecież jeszcze niedawno wielu analityków zapowiadało dalsze podwyżki stóp NBP. Dziś chyba wszyscy zadają sobie pytanie, kiedy RPP je obniży. Obecne notowania wskazują, że rynek liczy już na przyszły rok. Dziś obligacje 2-letnie OK1206 można było kupić z rentownością 6,44%, 5-letnie DS0509 6,35%, zaś 10-letnie DS1015 - 6,18%.

Na rynkach bazowych w poniedziałek byki też były górą. Piątkowy wzrost cen obligacji amerykańskich i europejskich, związany ze słabszymi informacjami z rynku pracy w USA, był kontynuowany. Rentowność niemieckich 10-letnich bundów sięgnęła kolejnego dna. Amerykańskich papierów raczej to już nie czeka. Jeszcze w grudniu Fed może podwyższyć stopy.