Ubiegły tydzień przyniósł spadek cen aluminium z przeszło 1850 USD do nieco ponad 1800 USD za tonę. Jednak na początku bieżącego tygodnia tendencja ta odwróciła się i we wtorek po południu za tonę tego surowca z dostawą za 3 miesiące płacono na Londyńskiej Giełdzie Metali 1837 USD w porównaniu z 1822 USD w końcu sesji poniedziałkowej i 1808 USD w zeszły piątek.

Prognozy, które sugerują wzrost notowań w przyszłym roku, zdaje się potwierdzać opinia ekspertów Macquarie Bank dotycząca zaopatrzenia hut aluminium w tlenek glinu. Ich zdaniem, zwiększenie dostaw podstawowego półproduktu, które zapowiadają światowi potentaci - Alcoa, Alcan i Rio Tinto, zostanie zrównoważone przez rosnący popyt ze strony wytwórców aluminium w Chinach. Dlatego zaopatrzenie w tlenek glinu - wciąż najpoważniejszy problem branży aluminiowej - może poprawić się w 2005 r. tylko w nieznacznym stopniu.

O coraz większej produkcji aluminium w Chinach świadczą najnowsze dane opublikowane przez tamtejszy związek wytwórców metali nieżelaznych. Wykazały one wzrost w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2004 r. do 5,37 mln ton, z 4,52 mln ton w analogicznym okresie rok wcześniej.

Tymczasem deficyt aluminium skłonił amerykańskiego giganta Alcoa do uruchomienia niewykorzystanych mocy produkcyjnych w dwóch hutach na terenie USA. Decyzja ta powinna zapewnić do końca roku dodatkowe dostawy sięgające 10 tys. ton.