Wczorajsze sesje na Wall Street rozpoczęły się od spadków. Wiązać to można ze środowym posesyjnym obniżeniem prognoz na czwarty kwartał przez Xilinx i Altere, co popsuło nieco nastroje inwestorom. Źle także zostały odebrane słabsze dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA (wzrost do 357 tys. wobec oczekiwanego spadku do 335 tys.).

Na wykresach głównych amerykańskich indeksów mamy bardzo ciekawą sytuację. Na Nasdaq Composite, który dalej pozostaje w czteromiesięcznym trendzie wzrostowym, po wtorkowym zdecydowanym odbiciu od szczytu ze stycznia br. (2154 pkt.), rosną szanse na zwrot. Sugeruje to nie tylko odbicie od oporu, ale również negatywne dywergencje, czy też wstępne sygnały sprzedaży na podstawowych wskaźnikach (np. MACD). Podaż jednak musi wykazać się duża determinacją (która zazwyczaj pod koniec roku jest deficytowym towarem), żeby aktualne sygnały "przerobić" w sygnały średnioterminowe. Takim sygnałem byłby spadek poniżej 2010 pkt., czyli poniżej wsparcia, które aktualnie tworzy czteromiesięczna linia hossy, 50-sesyjna średnia oraz 38,2-proc. zniesienie rozpoczętego w sierpniu impulsu wzrostowego. Przełamanie 2010 pkt. przed Nowym Rokiem to będzie wyczyn, ale nawet wówczas nie zapewniałoby to spokoju niedźwiedziom. Takowy będzie do osiągnięcia po przebiciu 1752 pkt. (dołek z 12 sierpnia 2004 r.), a tym samym powstaniu dużej formacji podwójnego szczytu. Jej realizacja powinna przynieść spadek do 1350 pkt. No, ale to już dłuższa perspektywa. Dodatkowo obecnie szanse na realizacje takiego długoterminowego scenariusza są dość małe. Wystarczy bowiem, iż Nasdaq pokona w najbliższych dniach 2154 pkt i już powyższy scenariusz straci na aktualności.

Znacznie lepiej prezentuje się indeks S&P500. Co prawda, również tu mamy do czynienia ze wstępnymi sygnałami sprzedaży i negatywnymi dywergencjami. Jednak z uwagi na fakt, iż szczyt z początku roku teraz jest wsparciem, powyższe sygnały należy traktować jedynie jako zapowiedź korekty. Sytuacja się zmieni, jeżeli S&P500 spadnie poniżej sierpniowych minimów.