Na rynku walutowym zrobiło się arcyciekawie - globalni inwestorzy redukują swoje pozycje. W ostatnich dniach osłabiły się wszystkie główne waluty rynków wschodzących. Tak więc osłabienie złotego i forinta nie powinno dziwić. Inwestorzy zamykają również krótkie pozycje w dolarze. Kurs EUR/USD spadł w piątek do poziomu 1,3190, co dla wielu fanów analizy technicznej będzie sygnałem do dalszych spadków, nawet do poziomu 1,29-1,30.
W ciągu dnia wyprzedaż złotego przybrała gwałtowną formę, jednak koniec sesji przyniósł wzrost popytu. Rynek wciąż pozostaje "długi" w PLN i kolejne dni mogą przynieść dalszy spadek wartości PLN. Nie powinniśmy jednak zapominać, ze długoterminowy trend złotego wciąż pozostaje wzrostowy. Dlatego wzrost kursu EUR/PLN i USD/PLN powinien być wykorzystany do sprzedaży walut obcych.
Podobna sytuacja jest z kursem EUR/USD. Mimo że w następnych tygodniach kurs EUR/USD może spaść do poziomu 1,29-1,30, w dłuższym okresie dolar jest chyba skazany na dalszą utratę wartości. Przemawiają za tym zarówno fundamenty, jak i tendencja do zmiany struktury rezerw banków centralnych. Podwyżki stóp procentowych przez Fed nie są wystarczającym argumentem za zmianą długoterminowego spadkowego trendu dolara.