Reklama

Inflacja już niestraszna?

Listopadowa inflacja wyniesie 4,4% - wynika z oczekiwań analityków. To mniej niż w październiku, jednak ekonomiści w coraz mniejszym stopniu interesują się tymi danymi. Uznali bowiem, że o stopach procentowych będzie decydować kurs złotego i sytuacja na rynku pracy. A te sugerują, że już za kilka miesięcy stopy procentowe spadną.

Publikacja: 14.12.2004 06:44

W październiku inflacja wyniosła 4,5%. To oznaczało niewielki wzrost w stosunku do 4,4% we wrześniu, jednak na Radzie Polityki Pieniężnej nie zrobiło to wrażenia. Jej członkowie większą uwagę zwracali na kurs złotego i wyniki gospodarki. Tym bardziej więc i inwestorzy, i analitycy nie ekscytują się danymi o inflacji w listopadzie, które dzisiaj opublikuje GUS. Tylko część specjalistów - np. Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK - spodziewa się inflacji w wysokości 4,5%. Jednak, jak wynika z większości prognoz, inflacja spadnie do 4,4%. Na dodatek ekonomiści i inwestorzy zaczynają odliczać już miesiące do pierwszej redukcji stóp.

- Rynek już dość mocno dyskontuje obniżki stóp procentowych - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Z wycen wynika, że Rada obniży stopy w II połowie roku łącznie o 50 pkt. bazowych, a już w II kwartale miałaby nastąpić zmiana nastawienia.

Takie oczekiwania inwestorów wynikają z prognozowanego spadku inflacji (np. resort finansów spodziewa się, że już w II połowie roku będzie ona poniżej 2,5%, czyli celu inflacyjnego RPP), ale nie tylko.

- Takie zachowanie inwestorów to głównie wynik umocnienia się złotego - wyjaśnia K. Zajdel-Kurowska.

Część analityków uważa, że rynek przesadza, licząc na szybkie zmiany stóp procentowych.

Reklama
Reklama

- Trzeba zwrócić uwagę, gdzie byliśmy te dwa-trzy miesiące temu - powiedział M. Reluga. - Okazuje się, że zmienił się głównie kurs walutowy, bo inflacja jest nadal o 2 pkt proc. powyżej celu. I zapowiada się, że na takim poziomie pozostanie do kwietnia czy maja. Tak długi okres bez reakcji RPP może spowodować wzrost oczekiwań inflacyjnych - dodał.

Jego zdaniem, początek przyszłego roku doprowadzi nie tylko do wzrostu oczekiwań inflacyjnych, ale w górę pójdą - i to mocno - inwestycje i płace.

- Wówczas Rada będzie musiała przypomnieć, że jej celem jest walka ze wzrostem cen i podwyższy stopy procentowe. Spodziewamy się, że stopy pójdą w gorę w I kwartale - powiedział ekonomista BZ WBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama