Przed Trybunał nie trafi cała ustawa, ale jej fragment, wprowadzający 50-proc. stawkę podatkową dla osób, zarabiających rocznie ponad 600 tys. zł. Stawkę wprowadził Sejm, ale pole do zaskarżenia ustawy dał pracodawcom prezydent Aleksander Kwaśniewski. Podpisał on ustawę dopiero 9 grudnia.
- Z linii orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że nowe przepisy prawne muszą być publikowane z odpowiednim wyprzedzeniem, aby można się było dokładnie z nimi zapoznać - powiedział Rafał Iniewski, ekspert podatkowy PKPP. - Taka konieczność istnieje szczególnie w przypadku przepisów podatkowych, zwłaszcza tych, które wprowadzają rozwiązania niekorzystne dla podatników. Tymczasem ustawa nie została jeszcze opublikowana, a trzy tygodnie, jakie zostały do końca roku, to za krótki termin na dokładne przygotowanie się do nowych przepisów. To narusza zasadę zaufania do państwa - dodał.
Henryka Bochniarz, szefowa Konfederacji, nie kryje, że jej organizacji nie podoba się również sposób, w jaki nowa stawka została uchwalona. - Kto nam zagwarantuje, że wkrótce nie pojawi się stawka 70%? - pytała. - Albo pojawi się inny próg, bo przecież były także inne propozycje niż owe 600 tys. zł.
Dlatego PKPP chce zaskarżyć nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego.
- Wiemy, że inne organizacje przedsiębiorców też się do tego przymierzają. Najchętniej złożylibyśmy wniosek wspólnie z nimi, bo sądzimy, że w tym przypadku przedsiębiorcy muszą mówić jednym głosem - stwierdziła H. Bochniarz.