Wyczuwalny jest już coroczny przedświąteczny spadek obrotów i aktywności. Na początku wczorajszej sesji nieduży popyt graczy krajowych na pięciolatki przyczynił się do spadków rentowności na środku i długim końcu krzywej. Umocnienie zostało wykorzystane przez inwestorów zagranicznych do sprzedaży tych obligacji. Wszystko odbywało się jednak przy stosunkowo niskich obrotach. Dane o inflacji okazały się nieznacznie wyższe od oczekiwań, co było pretekstem do dalszej sprzedaży pięciolatek przez banki zagraniczne. Rynek zamknął się w okolicach poziomów z otwarcia. Pod koniec sesji rentowność dwuletniego benchmarku OK1206 wynosiła 6,44%, pięcioletniego DS0509 6,36%, a dziesięcioletniego DS1015 6,10%.

Dzisiaj w centrum uwagi znajdzie się decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Pozostawienie stóp procentowych bez zmian będzie zgodne z oczekiwaniami rynku i nie zrobi na nim większego wrażenia. W aktualnej sytuacji nie sądzę, aby konferencja prasowa przyniosła jakieś ważniejsze wypowiedzi członków Rady. Złoty wciąż pozostaje mocny, a wczorajsze dane o inflacji i wynagrodzeniach nie powinny zmieniać spojrzenia RPP na procesy inflacyjne. Ważniejszym wydarzeniem dla rynku będzie czwartkowy przetarg zamiany obligacji. Jego wyniki mogą mieć wpływ na nastroje w krótkim terminie.