Kondycja amerykańskich rynków akcji w dalszym ciągu wzbudza mieszane odczucia. Z jednej strony nie ma wątpliwości, że przewagę posiadają kupujący, z drugiej utrzymują się sygnały przemawiające przeciwko kontynuacji wzrostu. Taką diagnozę potwierdzają dwie pierwsze sesje tego tygodnia. Indeks S&P 500 w cenach z zamknięcia ustanowił nowe maksimum. Wypadło ono jednak prawie w tym samym miejscu, w którym maksimum sesji z 3 grudnia. To każe podtrzymać hipotezę o tworzącej się formacji odwrócenia trendu w postaci wzrostowego kanału zwyżkowego. Jego górną granicę można wyznaczyć w rejonie 1195-1200 pkt, dolną przy 1180 pkt. Przełamanie którejś z tych barier pozwalałoby na bardziej radykalne wnioski.
Natomiast indeks 50 największych firm europejskich - DJ Stoxx 50 - wciąż nie jest w stanie przedostać się ponad wiosenną górkę. Od miesiąca trwa konsolidacja, która ma szanse stać się podstawą do większego ruchu. W przypadku przebicia bariery 2800 pkt powinien nastąpić wzrost przynajmniej o dalsze 100 pkt. Spadek poniżej 2740 pkt otworzy drogę do ataku na linię trendu, biegnącą po dołkach z sierpnia i października. Ona broni indeks przed ponownym dotarciem do dolnej granicy tegorocznej tendencji bocznej.
Spadek tygodniowego MACD poniżej poziomu równowagi przekonuje, że obecna w ostatnich czterech miesiącach na wykresie japońskiego Nikkei konsolidacja jest raczej wstępem do większej zniżki niż budowaniem podstawy pod powrót do trwałego wzrostu. Zachowanie tego rynku jest obecnie ważne ze względu na słabość dolara, która w powszechnym odczuciu negatywnie odbija się na kondycji japońskiej gospodarki.
Ze względu na duże uzależnienie kondycji rosyjskich spółek od sytuacji na rynku surowcowym warto zwrócić uwagę na wykres RTS. Po przełamaniu na wiosnę tego roku sześcioletniej linii trendu, indeks ukształtował prawe ramię formacji głowy z ramionami. Właśnie testowana jest jej linia szyi. Zniżka poniżej 540 pkt zapowiadałaby długoterminową zmianę trendu, co stałoby się wyrazem przekonania inwestorów o zbliżającym się odwróceniu wzrostowej tendencji na rynku surowców.