"W tym tygodniu już odczuwalne są święta, obroty są małe, a zmiany rentowności nie są znaczące. Jedyne ożywienie mieliśmy po aukcji, na której był bardzo wysoki popyt - rynek trochę się umocnił, ale potem zostało to wykorzystane do realizacji zysków" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.
Na aukcji w poniedziałek Ministerstwo Finansów sprzedało roczne bony skarbowe o wartości 300 mln zł, czyli całą ofertę, a inwestorzy zgłosili popyt w wysokości 1,43 mld zł.
"W przyszłym tygodniu będzie jeszcze bardziej świątecznie pod względem obrotów, natomiast będzie trochę danych makroekonomicznych, które są istotne z punktu widzenia obligacji. Jednak, biorąc pod uwagę święta, to i tak raczej rynek je zignoruje. Sądzę, że w przyszłym tygodniu będziemy pozostawali na obecnych poziomach" - dodał Zdyb.
W środę, 22 grudnia, Narodowy Bank Polski (NBP) ma podać dane o inflacji bazowej za listopad, zaś Główny Urząd Statystyczny (GUS) ma podać dane o sprzedaży detalicznej w listopadzie. W czwartek, 23 grudnia, GUS poda dane cenach żywności w pierwszej połowie grudnia.
Rynek będzie jeszcze dziś czekał na dane o produkcji przemysłowej za listopad oraz ceny produkcji sprzedanej przemysłu. Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB prognozują, że produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie średnio o 10,4% r/r. W październiku produkcja wzrosła o 3,3% r/r.