Reklama

Drobni sypią bmp

10,8% potaniały w piątek akcje niemieckiego bmp. Na koniec dnia płacono za nie po 7,4 zł. To znacznie mniej niż na giełdzie we Frankfurcie, gdzie papiery wyceniano tuż poniżej 2 euro. Kilkunastoprocentowa różnica w wycenie jest dobrą okazją do arbitrażu.

Publikacja: 18.12.2004 06:34

Inwestorzy sprzedają akcje bmp poniżej ceny emisyjnej. Taki sam scenariusz miał miejsce w przypadku kilku innych wcześniejszych debiutantów.

Lokata ze stratą

Firma bmp na przełomie listopada i grudnia sprzedała na rynkach polskim i niemieckim 5 mln akcji po 2,11 euro. W naszym kraju nabywców (tylko wśród drobnych graczy) znalazło 1,8 mln walorów. W czwartek papiery zadebiutowały na giełdzie warszawskiej po 8,65 zł. Kurs odniesienia wynosił 8,5 zł. Na koniec sesji wycena spadła do 8,3 zł. Piątkowe notowania przyniosły kolejną falę wyprzedaży. W czasie sesji zawierano transakcje nawet po 7,3 zł. Na zamknięciu kurs wynosił 7,4 zł, czyli 13% poniżej ceny emisyjnej. Inwestorzy chętnie pozbywali się akcji bmp, akceptując stratę. Świadczą o tym spore obroty, wyższe niż w czwartek. Przekroczyły 1 mln zł.

Arbitraż za kilka dni

Spadek kursu bmp na warszawskim parkiecie był znacznie głębszy niż na giełdzie we Frankfurcie. Tam za papiery płacono w piątek w przedziale 1,9 euro (na rozpoczęciu notowań) - 1,95 euro (na koniec sesji). Różnica (przeliczając euro po kursie NBP) przekraczała zatem 9%.

Reklama
Reklama

To doskonała okazja dla arbitrażystów, żeby zarobić na różnicy w wycenach. Problemem jest jednak sposób rozliczania sesji. Żeby przenieść papiery muszą one zostać najpierw zaksięgowane na rachunku. Sesje na GPW są rozliczane w systemie D+3 czyli, że kupując akcje w piątek stajemy się ich właścicielem dopiero w środę. Wtedy możemy przetransferować je do Niemiec. To oznacza, że na piątkowej różnicy w wycenie bmp nie można było zarobić.

Spółka uspokaja

Według Piotra Pajewskiego, wiceprezesa bmp Polska, spółki córki bmp, notowania funduszu ustabilizują się w ciągu kilku najbliższych dni. - Liczymy, że inwestorzy będą dość swobodnie korzystać z arbitrażu, co wykluczy gwałtowne wahania kursu tylko na jednym rynku - stwierdził. Jego zdaniem, drobni inwestorzy pochopnie pozbywają się akcji niemieckiej spółki. - Spodziewamy się, że nasza spółka zostanie dostrzeżona przez inwestorów instytucjonalnych, którzy nie subskrybowali akcji w ofercie. Będą zmuszeni kupować akcje na giełdzie - podsumował.

Trudno zarobić na debiucie

Akcje większości spółek debiutujących na GPW w ostatnim czasie notowane są poniżej ceny emisyjnej. W związku z tym niektóre z nich zapowiadają, że "staną w obronie" kursu giełdowego. Nie wykluczają skupu własnych walorów. Sygnałem dla inwestorów ma być również zakup akcji przez menedżment. Taką taktykę przyjął m.in. Polcolorit (jego akcje notowane były w piątek po 3,95 zł, ponad 8% poniżej ceny z oferty publicznej).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama