Reklama

Bez dużych inwestycji

Samorządy bardzo precyzyjnie muszą planować swoje inwestycje. Jeśli nie wyrobią się z ich realizacją i udokumentowaniem w ciągu 2,5 roku, mogą nie dostać pieniędzy z funduszy strukturalnych

Publikacja: 18.12.2004 06:59

Unia Europejska rezerwuje pieniądze na poczet funduszy strukturalnych tylko na trzy lata. Potem, jeśli kraj-beneficjent nie udowodni, że zostały one dobrze wydatkowane, środki z powrotem zasilają unijny budżet. A od 2007 roku będą bezpośrednio zwracane krajom-płatnikom netto.

- Duże inwestycje muszą więc być dzielone na etapy - mówi Jan Olbrycht, eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego. - Zabiegi o to, żeby wydłużyć czas rozliczenia o kolejne lata, nic nie dają, bo nie są tym zainteresowani płatnicy netto.

Dlatego tak ważne jest odpowiednie rozłożenie w czasie wydatkowania pieniędzy na projekty unijne: precyzyjne zaplanowanie poszczególnych kroków inwestycji. Minister finansów musi bowiem zdążyć ze sprawdzeniem wszystkich faktur i wystąpić do Komisji Europejskiej z wnioskiem o wypłatę. W przypadku funduszy na 2004 rok jest to 31 grudnia 2006 roku. A wniosków jest ponad 6 tys.

- Istnieje pewne niebezpieczeństwo, że minister finansów stanie przed problemem braku środków w związku z tym, że ktoś spóźni się z dostarczeniem i kontrolą faktur. Obecnie system jest scentralizowany i za wydatkowanie pieniędzy odpowiadają poszczególne ministerstwa. A powinien być większy udział samorządów, które na podstawie precyzyjnego planowania przedstawiają projekty - mówi Jan Olbrycht.

Ministerstwo gospodarki odpowiada, że jeśli zauważy, że harmonogram realizacji projektu jest zagrożony (na przykład nieterminowo podpisywane są umowy z wykonawcami inwestycji), to może przyznane środki przesunąć na inne przedsięwzięcie. Dlatego samorządy powinny wykalkulować precyzyjnie czas na przeprowadzenie projektu. A do tego potrzebne jest precyzyjne określenie potrzeb i zaplanowanie ich w trzyletnim horyzoncie czasowym.

Reklama
Reklama

Samorządy z kolei odpowiadają, że ministerstwo powinno większy nacisk położyć na jasną informację dotyczącą procedur wypełniania wniosków o unijne dotacje.

Gminy nie muszą się martwić o VAT

Ministerstwo gospodarki chce, aby z rezerwy celowej na integrację europejską sfinansować zwrot podatku VAT samorządom. Chodzi o pieniądze, które gminy winne są fiskusowi w związku z realizacją projektów ISPA.

- Zgłosimy wniosek, aby przyznać pieniądze na poczet podatku VAT dla umów w ramach ISPA realizowanych po 1 maja 2004 r. - powiedziała Krystyna Gurbiel, wiceminister gospodarki.

Kontrakty, które zostały zawierane już po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, objęte są 7- lub 22-proc. stawką VAT. W przypadku usług realizowanych wcześniej, stawka podatku była zerowa. Gminy i przedsiębiorstwa komunalne narzekają, że w budżetach nie przewidziały środków na zapłacenie podatku.

- Nie ma wyliczeń, o jakie kwoty chodzi - powiedziała Grażyna Ciemniak, przewodnicząca Podkomisji ds. Funduszy Strukturalnych i Funduszu Spójności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama