Reklama

Zyskaj na stratach

Do końca roku zostało 10 sesji giełdowych. A potem inwestorów czeka konieczność rozliczenia się z fiskusem. Czy w tak krótkim czasie można coś zrobić, żeby zaoszczędzić na podatkach? Tak - najpierw usiąść i policzyć, a potem - być może - sprzedać część papierów i... ponieść stratę.

Publikacja: 18.12.2004 07:05

Od początku tego roku zyski z handlu papierami wartościowymi - akcjami i obligacjami - oraz instrumentami pochodnymi objęte są 19-proc. podatkiem (pod warunkiem że papier został kupiony już w tym roku - w przypadku nabytych wcześniej obowiązuje zwolnienie). Jednak istnieje możliwość pomniejszenia podatku - jeśli ktoś na jednym rodzaju instrumentu zanotował stratę, może pomniejszyć dzięki temu zyski z innych transakcji i w efekcie zapłacić mniej. Doradcy inwestycyjni i podatkowi radzą, aby taką możliwość szybko wykorzystać.

Masz zyski, rozlicz się za rok

Zasada jest taka - jeśli ktoś ma papiery, które obecnie są wyceniane wyżej niż w chwili ich zakupu, nie ma sensu się śpieszyć z realizacją zysków. Wystarczy bowiem sprzedać walory po 1 stycznia 2005 roku, aby podatek od zysku z tej transakcji zamiast w przyszłym, zapłacić w 2006 roku. A tymczasem będzie można te pieniądze zainwestować - i znowu zarobić.

Jeśli jednak zdążyliśmy już sprzedać z zyskiem jakieś akcje czy instrumenty pochodne, trzeba teraz usiąść i przyjrzeć się naszym inwestycjom. Trzeba sprawdzić, jakie zyski do tej pory osiągnęliśmy, a także które papiery przynoszą nam straty - i jakie. Być może dzięki sprzedaży akcji poniżej ceny zakupu i "zrobieniu straty", zapłacimy niższy podatek. Najlepiej jednak sprzedać coś, czego i tak chcemy się pozbyć.

- Sprzedaż papieru, którego wzrostu się spodziewamy, może być korzystna ze względów podatkowych, ale niekoniecznie z powodów inwestycyjnych - powiedział Sebastian Buczek, wiceprezes ING Asset Management.

Reklama
Reklama

Może się okazać, że sprzedamy papier, a gdy będziemy go chcieli odkupić - będzie już sporo droższy.

Przy planowaniu transakcji trzeba jednak pamiętać o tym, że w jednym roku nie można rozliczyć całej straty. Przykładowo - jeśli ktoś na walorach spółki A stracił w zeszłym roku 100 zł, w przyszłym może pomniejszyć swoje zyski tylko o połowę tej kwoty, czyli 50 zł. Resztę można odliczyć w ciągu 4 kolejnych lat (np. w 2006 roku - drugie 50% kwoty). Można też - jeśli ktoś ma taką sytuację - zrealizować stratę "na wszelki wypadek". Pechowi inwestorzy, którzy w tym roku nie zarobili, mogą w ten sposób załatwić sobie "tarczę podatkową".

- Ale w tym roku, gdy giełda mocno wzrosła, nie spodziewam się, żeby inwestorzy mieli straty - powiedział S. Buczek. - Raczej będzie chodziło o pojedyncze, nietrafione transakcje.

Podatków trzeba pilnować

O sprawach podatkowych powinni myśleć także ci, którzy trzymają się z dala od akcji i preferują obligacje. One także są opodatkowane - i to na dwa różne sposoby. Zyski z obrotu podlegają 19-proc. podatkowi, pobieranemu na takich samych zasadach, jak w przypadku akcji. Od wypłaconych odsetek czy dyskonta pobiera się podatek również 19-proc., ale zryczałtowany. Czyli taki, jak od odsetek bankowych. Na czym polega różnica?

Otóż w przypadku pierwszego podatku można stosować pomniejszanie dochodów o straty, w przypadku drugiego - nie. Jeśli więc ktoś ma straty np. na akcjach, a zyski na obligacjach - może zmniejszyć sobie podatek, ale musi sprzedać papier. Ale gdy poczeka do wykupu czy wypłaty odsetek - od tych pieniędzy fiskus pobierze 19% i nie będzie się przejmował tym, czy inwestor na innych papierach zanotował zysk. Poza tym - mogą być inne problemy.

Reklama
Reklama

- Gdybym miał obligacje dyskontowe, np. zerokuponowe, i zbliżałby się termin ich wykupu, to szybko bym je sprzedał - powiedział Grzegorz Jaszczuk, doradca podatkowy w KPMG. - Może się bowiem okazać, że płatnik, czyli biuro maklerskie, naliczy podatek od całości dyskonta, a nie tylko od różnicy między ceną zakupu a wartością wykupu.

W przypadku papierów, które kupiliśmy bezpośrednio od emitenta, taki sposób naliczania dyskonta nie ma znaczenia. Ale gdy papier kupiliśmy na giełdzie, po cenie wyższej od emisyjnej, może to doprowadzić do sporego spadku naszego zysku.

Biuro maklerskie w ten sposób złamie przepisy, bo podatek należy wyliczać od przychodu ze sprzedaży papieru pomniejszonego o koszt zakupu i będziemy mogli odzyskać część pieniędzy. Tyle tylko, że to wymaga złożenia wniosku do urzędu skarbowego. Ten zaś wszczyna postępowanie w tej sprawie, a to może potrwać.

A jak nie płacić?

Jeśli ktoś ma pieniądze i chciałby je zainwestować jeszcze przed końcem roku - najlepiej w sposób, który pozwoli uniknąć zapłaty podatku - ma dwie możliwości. Może otworzyć Indywidualne Konto Emerytalne. Maksymalna wpłata w tym roku wynosi 3435 zł. Jeżeli te środki zostaną wypłacone po 60 roku życia, zyski będą zwolnione z podatku. Inną lokatą - ale na krótszy termin - są antypodatkowe polisy na życie i dożycie, o których piszemy poniżej.

Ochrona przed fiskusem

Reklama
Reklama

Zyski z oszczędności przed podatkiem Belki chronią również krótkoterminowe polisy na życie i dożycie ze składką jednorazową. Z ostrożnych szacunków wynika, że Polacy w br. schowają w ten sposób przed fiskusem przynajmniej 0,5 mld zł aktywów. Takie oszczędzanie daje też inne korzyści. Osoby wskazane (uposażone) na polisie nie zapłacą również podatku spadkowego, nawet jeśli nie są blisko spokrewnione z właścicielem polisy, który opłaca składki. Środki zgromadzone na takiej "lokacie" są również w trzech czwartych zwolnione z zajęć komorniczych. Na rynku jest w czym wybierać, bo produkty ma osiem towarzystw. Oferują je głównie we współpracy z bankami (wyjątkiem jest Polisa Życie, której tylko agenci sprzedają takie polisy). Umowy zawiera się z reguły na rok, choć można również na 3 miesiące. Minimalna wartość lokaty to 1000 zł. Obecnie najlepsze oprocentowanie (efektywne) dają polisy FinLife (7,5%), które współpracuje z Dominet Bankiem oraz Nordea Polska TUnŻ (7,1%), którego produkty dystrybuuje giełdowy Nordea Bank Polska. Pytanie, jak długo? Warta Vita, ubiegłoroczny lider w tym segmencie rynku, w br. zmniejszyła przychody polis antypodatkowych o około 40%. Powód? Można się domyślać - Warta Gwarancja ma najniższe oprocentowanie spośród polis dostępnych na rynku. Przypis składki rośnie za to ubezpieczycielom, którzy kuszą wysokimi zyskami, np. Nordea Życie.

Krótkoterminowe polisy antypodatkowe

Firma Nazwa Min./maks. Okres ubezpieczenia Oprocentowanie Kanały

produktu składka (zł) (miesiące) dystrybucji

Polisa Życie Twoje Netto 10 000/brak 3; 6; 12 4,80; 5,00; 5,20 sieć własna

Reklama
Reklama

FinLife FinLife - Lokata 1000/brak 12 7,50 sieć Dominet Banku

CitiInsurance* Polisa Gwarancyjna 10 000/brak 60 24,86 sieć Citibank Handlowy,

(10 000-45 000 zł); Banku Handlowego

27,08

(50 000-95 000 zł);

Reklama
Reklama

27,63

(100 000 zł i więcej)

Nordea Polska TUnŻ Nordea Profit Plus 5000/brak 6; 12 6,17; 7,10 sieć Nordea Bank

(w tym internet),

pracownicy etatowi

Reklama
Reklama

Nordea Życie

TUnŻ Europa Stabilna Ochrona 1000/brak 9, 12 5,2; 5,5 sieć Lucas Banku

Pewne Oszczędzanie 5000/brak 12 5,70 sieć Getin Banku

Europejska Ochrona 2000/brak 12 4,81 sieć Open Finance

Warta Vita Warta Gwarancja 1000 lub 2000 6; 12; 24 2,15; 4,60; 10,67 sieć Kredyt Banku

przy 6 miesiącach/brak

Gerling Życie Polska Polisa Lokacyjna 5000/brak 12 5,79 sieć Deustche Bank PBC

Generali Życie Ubezpieczenie na życie 20 000/brak 6 3,5 plus udział w zysku BRE Bank - wyłącznie dla

i dożycie - strategia klientów private banking

gwarantowana

* dla całego okresu oszczędzania

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama