Od początku tego roku zyski z handlu papierami wartościowymi - akcjami i obligacjami - oraz instrumentami pochodnymi objęte są 19-proc. podatkiem (pod warunkiem że papier został kupiony już w tym roku - w przypadku nabytych wcześniej obowiązuje zwolnienie). Jednak istnieje możliwość pomniejszenia podatku - jeśli ktoś na jednym rodzaju instrumentu zanotował stratę, może pomniejszyć dzięki temu zyski z innych transakcji i w efekcie zapłacić mniej. Doradcy inwestycyjni i podatkowi radzą, aby taką możliwość szybko wykorzystać.
Masz zyski, rozlicz się za rok
Zasada jest taka - jeśli ktoś ma papiery, które obecnie są wyceniane wyżej niż w chwili ich zakupu, nie ma sensu się śpieszyć z realizacją zysków. Wystarczy bowiem sprzedać walory po 1 stycznia 2005 roku, aby podatek od zysku z tej transakcji zamiast w przyszłym, zapłacić w 2006 roku. A tymczasem będzie można te pieniądze zainwestować - i znowu zarobić.
Jeśli jednak zdążyliśmy już sprzedać z zyskiem jakieś akcje czy instrumenty pochodne, trzeba teraz usiąść i przyjrzeć się naszym inwestycjom. Trzeba sprawdzić, jakie zyski do tej pory osiągnęliśmy, a także które papiery przynoszą nam straty - i jakie. Być może dzięki sprzedaży akcji poniżej ceny zakupu i "zrobieniu straty", zapłacimy niższy podatek. Najlepiej jednak sprzedać coś, czego i tak chcemy się pozbyć.
- Sprzedaż papieru, którego wzrostu się spodziewamy, może być korzystna ze względów podatkowych, ale niekoniecznie z powodów inwestycyjnych - powiedział Sebastian Buczek, wiceprezes ING Asset Management.