Bardzo rozchwiały się notowania na rynku surowcowo-towarowym. Po dwóch tygodniach, kiedy jeden z najlepszych wskaźników opisujących zmiany na tym rynku - indeks CRB Futures - tracił w każdym z nich ponad 2%, w minionym poszedł w górę aż o 3,8% (najbardziej od lutego).
W minionym tygodniu zwyżkowało wszystkie sześć odpowiadających za poszczególne grupy towarów subindeksów CRB Futures. Najmocniej zdrożały nośniki energii - przeciętnie o ponad 11%. Cena najważniejszego dla świata surowca - ropy naftowej - poszła w górę aż o 14%, co ostatni raz zdarzyło się prawie pięć lat temu. Za baryłkę notowanej w Nowym Jorku ropy arabskiej po ponad dwóch tygodniach przerwy w piątek ponownie płacono powy-
żej 46 USD. Za główną przyczynę ostatnich wahań na rynku ropy (a także jej pochodnych, obejmujących uwzględniany w CRB Futures olej opałowy oraz gazu) analitycy uznają zmieniające się co rusz prognozy pogody w USA.
Ten tydzień na surowcowym rynku może przynieść kolejne spore wahnięcie. Oto bowiem wczoraj najmocniej przeceniano nośniki energii, a cały indeks CRB Futures tracił po południu naszego czasu ok. 0,3% w stosunku do piątkowego zamknięcia. Ceny ropy szły w dół mimo dość zaskakującego rozstrzygnięcia w niedzielnej licytacji głównych zakładów wydobywczych rosyjskiego Jukosu (dostarczają milion baryłek ropy dziennie). A także mimo niezbyt optymistycznego raportu londyńskiego Centre for Global Energy Studies. Analitycy CGES oczekują, że OPEC dotrzyma słowa i od stycznia zacznie stopniowo ograniczać produkcję.