Na rynku walutowym niewiele się dzieje, a jak już ktoś zdecyduje się zawrzeć transakcje, to zwykle sprzedaje waluty obce. W ten sposób złoty staje się coraz mocniejszy. Warto zwrócić uwagę, że testujemy obecnie historyczny rekord złotego wobec parytetu, który jest na poziomie 15,6% (z 12 czerwca 2001). Na "przed-świątecznym" rynku jest to tylko bariera psychologiczna. W rzeczywistości oprócz tych, którzy muszą coś zrobić, chętnych do gry na walucie jest już bardzo niewielu. W środę na zamknięciu dolar kwotowany był na poziomie 3,0450, podczas gdy euro na 4,0745. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,3380. W najbliższych dniach najbardziej prawdopodobny scenariusz to dalsze stopniowe umocnienie złotego.

Złoty kończy rok w koszulce lidera, najsilniejszej waluty na świecie. Polska waluta umocniła się w tym roku o 22,54% wobec dolara. Dla kibiców rynku pozostało jeszcze jedno pytanie, czy złoty osiągnie w tym roku poziom 3,00 wobec dolara i 4,00 wobec euro. Biorąc pod uwagę obecny impet trendu, szanse są bardzo duże.

Wracając do rekordów, wydaje mi się, że 2005 rok zmusi nas nieraz do złamania schematów w postrzeganiu sytuacji na rynku, a złoty będzie wciąż zaskakiwał.