Jeśli uda się ją przebić, będzie to można traktować jako sygnał kupna. Patrząc z dłuższej perspektywy, jest to kolejna oznaka, że być może spółka najgorsze ma już za sobą. Ostatnio została bowiem przebita długoterminowa linia trendu spadkowego, poprowadzona po szczytach począwszy od 2001 r. Wiarygodność tych pozytywnych sygnałów potwierdzają dość wysokie - jak na tę spółkę - obroty.

Ważne będzie, jak notowania zachowają się w obliczu oporów wynikających ze szczytów z kwietnia (9,4 zł) i stycznia (10,3 zł). W przypadku niekorzystnego rozwoju wydarzeń i odbicia od linii trendu, możliwa stanie się zniżka do poziomu listopadowego dołka (7,15 zł).