CA IB Fund Management w drugiej serii wezwań kupił zaledwie 200 akcji Drugiego NFI i 108 walorów NFI im. E. Kwiatkowskiego. W przypadku Progressu przejął ponad 4,4 mln papierów. Mali gracze pozostali w spółce. Sprzedali najwyżej kilkadziesiąt akcji. Inwestycję zamknął za to Raiffeisen Ost Invest, który nie odpowiedział na pierwsze wezwanie.
W efekcie bezpośrednie i pośrednie (a więc uwzględniające także powiązania krzyżowe między funduszami) zaangażowanie CA IB Fund Management wynosi 75% w "Dwójce", ponad 80% w Progressie (wzrosło z niespełna 62%) i ponad 86% w "Kwiatkowskim".
Drobni inwestorzy nie sprzedawali walorów, ponieważ - jak pisaliśmy - nie odpowiadały im zaoferowane przez inwestora ceny. Wzywający proponował ostatnio 4,31 zł za papier Drugiego NFI. W przypadku Progressu i "Kwiatkowskiego" było to odpowiednio 5,99 zł i 10,54 zł. Wartość aktywów funduszy w przeliczeniu na akcję jest znacznie wyższa. Aktualnie znacznie wyższe są także kursy NFI na giełdzie.
Jak informowaliśmy, na przełomie roku CA IB Fund Management zamierza opublikować strategię dla przejętych spółek (do tej pory mówił o ich przekształceniu w podmioty venture capital lub rewitalizacji poprzez emisję akcji i jej "opłacenie" nowymi aktywami). Określi w niej także plany dotyczące skupu przez NFI własnych akcji w celu umorzenia. Buy back może być sposobem m.in. na rozsupłanie powiązań krzyżowych między funduszami. Dla małych graczy może się też okazać lepszą niż dwie zakończone serie wezwań okazją do zamknięcia pozycji.