W ostatnim tygodniu ub.r. towarowo-surowcowy indeks CRB Futures prawie stał w miejscu. Warto jedynie odnotować ponad 6-proc. przecenę nośników energii podczas pierwszej sesji po świętach i ponad 4-proc. tygodniowy wzrost cen bawełny. Nośniki energii mocno taniały też na początku wczorajszej, pierwszej w tym roku, sesji na giełdach w Nowym Jorku i Chicago.
Jeśli chodzi o zeszły rok, zapisze się on jako rok wyraźnej zwyżki cen na towarowo-surowcowym rynku. Indeks CRB Futures, który grupuje najpłynniejsze kontrakty towarowe z giełd za Atlantykiem, zyskał ok. 30 pkt, czyli ponad 11%. Pod koniec listopada po raz pierwszy od 24 lat przekroczył 290 pkt i co niektórzy analitycy zaczęli już spekulować, kiedy osiągnie historyczne maksimum, które wynosi 337,6 pkt. Co ciekawe, w zeszłym roku najbardziej wcale nie zdrożały nośniki energii, do których zalicza się bijącą rekordy cen ropę naftową. Wśród sześciu wyróżnianych w CRB Futures grup towarowych największy wzrost cen stał się udziałem wstępnie przetworzonych towarów spożywczych (kawa, kakao, cukier i sok pomarańczowy), które są objęte subindeksem Softs. Ten wskaźnik zyskał ponad 37%, podczas gdy nośniki energii (CRB Energy) zdrożały o 27,5%. Bardziej niż ropy, oleju opałowego i gazu poszły też w górę średnie ceny żywca (CRB Livestock) - o 27,7%.
Obraz szalejących cen na rynku towarowym utkwi jednak tylko w pamięci inwestorów, dla których podstawową walutą jest dolar. Za sprawą osłabienia się amerykańskiej waluty np. licząc w euro średnie ceny towarów są obecnie tylko 4% wyższe niż na początku zeszłego roku.