Reklama

Tylko 16 procent zysku

Uczestnicy funduszu arbitrażowego, należącego do Pioneera, mają wreszcie możliwość sprzedaży certyfikatów. Jeżeli teraz złożą zlecenie w biurze maklerskim, jeszcze w tym miesiącu powinni odzyskać gotówkę. Zyski będą jednak dużo mniejsze od założeń.

Publikacja: 05.01.2005 06:56

Pioneer wprowadził dodatkową możliwość odkupu certyfikatów przez fundusz (KPWiG zgodziła się na zmianę statutu pod koniec ub.r.). - Inwestorzy, którzy złożą zlecenie w biurze maklerskim w terminie od 5 do 12 stycznia, powinni do 21 stycznia dostać pieniądze na rachunek - wyjaśnia Krzysztof Lewandowski, dyrektor ds. strategii i rozwoju w Pioneerze.

Uczestnicy, którzy tego nie zrobią, będą musieli poczekać na zwrot gotówki aż do likwidacji funduszu. Ma się rozpocząć 22 stycznia. - Osoby te otrzymają pieniądze po 2,5 do 3 miesięcy po rozpoczęciu likwidacji - mówi K. Lewandowski.

Im szybciej, tym lepiej

Jego zdaniem, lepiej wybrać pierwsze rozwiązanie. Wypłaty będą rozliczane według wyceny aktywów funduszu na 14 stycznia. Inaczej będzie z inwestorami, którzy zaczekają na likwidację. Wartość certyfikatów zostanie ostatecznie wyliczona po uregulowaniu wszystkich zobowiązań funduszu. Według K. Lewandowskiego, nie powinna się znacząco różnić od wyceny z 14 stycznia (od momentu rozpoczęcia likwidacji do wypłaty środki będą trzymane na lokacie bankowej; zysk po trzech miesiącach, według obecnej stopy 6-miesięcznego WIBOR-u, to 1,65%).

Można też sprzedać certyfikaty na giełdzie. Wczoraj na rynku były oferty kupna po ok. 114,5 zł za papier. Zgodnie z ostatnią wyceną funduszu, przeprowadzoną przez TFI (na koniec grudnia) jeden certyfikat był wart 116,12 zł.

Reklama
Reklama

Kiepskie wyniki

W ciągu trzech lat działalności Pioneer Arbitrażowy zarobił zaledwie 16,1%. Jeśli uwzględnić opłatę pobieraną przy sprzedaży certyfikatów (2,5 zł od papieru), zysk wyniósł zaledwie 13,6%. Dla porównania, WIG20 wzrósł od końca lutego 2002 r. o ponad 43%. Wyniki funduszu nie spełniły też oczekiwań Pioneera. Z konstrukcji opłaty za zarządzanie można było wywnioskować, że TFI oczekuje zysku na poziomie minimum 75% po trzech latach.

Fundusz miał dokonywać transakcji arbitrażowych na rynku akcji i powiązanych z nimi instrumentów pochodnych. Większość środków inwestował jednak w bony skarbowe. Zarząd Pioneera wielokrotnie tłumaczył, że sytuacja na rynku znacząco zmieniła się po utworzeniu funduszu, a możliwości arbitrażu znacznie zmalały. Dlatego wyniki odbiegają od prognoz.

Ze względu na niezadowolenie klientów TFI podjęło próby przedterminowej likwidacji funduszu. Na odpowiednie zmiany statutu nie zgodziła się jednak KPWiG, argumentując, że powinni o tym zdecydować sami inwestorzy. Ci podjęli dwukrotnie próbę likwidacji. Na zwołane w tym celu walne zgromadzenia przyszła jednak tylko garstka uczestników (za likwidacją funduszu muszą głosować inwestorzy mający co najmniej dwie trzecie udziałów).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama