Obecny rok zaczął się inaczej niż poprzedni. Na początku stycznia 2004 r. mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem zarówno cen akcji, jak i towarów. Na wartości tracił dolar. Teraz oczekiwania były bardzo podobne, ale rzeczywistość na razie im zaprzecza. Jakie są tego przyczyny?
Rynki są ze sobą powiązane
Jednym z powodów są oczekiwania na kontynuację dotychczasowych trendów, jakie towarzyszyły inwestorom w grudniu. Kazały one grać na zniżkę dolara, wzrost cen akcji i surowców, choć w ostatnich 2-3 latach wartość amerykańskiej waluty obniżyła się o jedną trzecią, ceny towarów podniosły się o blisko 60%, a indeksy giełdowe zyskały ponad 50%.
Winny dolar
Inwestorzy mają jednak świadomość, że żaden trend nie trwa wiecznie. Im jest on bardziej zaawansowany, tym reakcje bywają gwałtowniejsze. Równocześnie ostatnie dni pokazały, jakie znaczenie dla notowań na jednych rynkach ma sytuacja na innych.