Reklama

Jak Piast Dwory sprzedawał

Publikacja: 06.01.2005 07:33

Proszę radę nadzorczą funduszu o poinformowanie mnie, jakie kroki poczyniła, aby wyjaśnić sprawę sprzedaży Dworów. Warta wyjaśnienia jest też sprzedaż Śrubeksu.

Jestem akcjonariuszem NFI Piast. Będę obecny na NWZA funduszu, które odbędzie się 18 stycznia.

Przypomnę, że NFI Piast sprzedał trzy miesiące przed giełdowym debiutem papiery Dworów po 15 zł za akcję. Znane mi wyceny analityków poprzedzające wejście na giełdę to 39,60 - DM BZ WBK - oraz 55,80 zł - BDM PKO BP. Wczoraj Dworami handlowano po 41,50 zł (godz. 11.34). Gdyby po tej cenie spółka została sprzedana, fundusz dostałby prawie 6,5 mln zł więcej; przypominam, że jego wartość rynkowa to około 20 mln zł. Według mnie, ta niegospodarność jest wystarczająco duża, aby zrezygnować z usług firmy zarządzającej bez odszkodowania oraz wystąpić do niej i innych odpowiedzialnych osób o odszkodowanie.

Już dwukrotnie pisałem w tej sprawie do przewodniczącego RN, nie dostałem żadnej odpowiedzi. Jestem zdecydowany, jeśli nie przy pomocy RN to przy pomocy Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, do pełnego wyjaśnienia sprawy.

A propos nowej emisji. Półtora roku temu akcjonariusze postanowili w drodze wezwania przekazać sobie płynne aktywa, które posiadał fundusz. Wydaje mi się, że należy ten pomysł kontynuować drogą kolejnych wezwań lub skupu akcji na giełdzie za pojawiające się wolne środki. Inwestorzy mieliby szansę dostać za posiadane walory znacznie więcej, niż wynikałoby to z obecnej ceny giełdowej, pozostając dalej akcjonariuszami.

Reklama
Reklama

Nie jest to próba likwidacji funduszu, lecz zrobienie z niego spółki wydmuszki i próba znalezienie inwestora, który wprowadziłby oprócz pieniędzy swój pomysł na dalsze funkcjonowanie NFI Piast.

Jest oczywiste, że należałoby ograniczyć koszty operacyjne (za 3 kwartały 2004 r. to ponad 4 mln zł, 2003 rok to 5,85 mln zł, podczas gdy wartość rynkowa funduszu na koniec 2004 r. oscylowała wokół 20 mln zł).

Wydaje mi się, że należy zrezygnować z firmy zarządzającej. Do tej pory jej głównym zrealizowanym pomysłem pomnażania naszych pieniędzy było lokowanie ich w papierach dłużnych.

Innym, bardzo dobrym sposobem byłby skup akcji własnych na giełdzie celem ich odsprzedaży (...). Ewentualny inwestor mógłby odkupić te papiery i sam podjąłby decyzję, czy potrzebna jest mu emisja. Dodatkową zaletą tej metody jest to, że przynajmniej na razie uniknęłoby się kosztów nowej emisji akcji, opłaty dla podmiotu określającego wartość likwidacyjną funduszu oraz błędnych decyzji, takich jak w przypadku Dworów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama