Wydarzeniem, które wciąż przyciągało uwagę inwestorów podczas środowych sesji na światowych giełdach, było ukazanie się raportu z grudniowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej USA. Choć pojawił się już we wtorek i zdążył przyczynić się do solidnego spadku indeksów amerykańskich przedwczoraj, to w środę na początku notowań ceny akcji za Atlantykiem znów lekko spadły, by potem zacząć odrabiać straty po dwóch dniach przeceny. Pozytywnym impulsem okazała się tu przede wszystkim wiadomość o grudniowym wzroście aktywności w amerykańskim sektorze usług. Wskaźnik ISM wzrósł do 63,1 pkt, z 61,3 pkt w listopadzie. Na początku sesji aż 24 spółki spośród 30 wchodzących w skład indeksu blue chips - Dow Jones Industrial Average - zanotowały wzrost kursu. Jednym z liderów była potężna grupa ubezpieczeniowa AIG, która uzgodniła sprzedaż udziałów w brokerze ubezpieczeniowym Nasdaq Insurance Agency. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,29%, podczas gdy technologiczny Nasdaq Composite spadł o 0,78%.

Nastroje wśród amerykańskich inwestorów mógł poprawić jeden z najbardziej cenionych analityków na Wall Street - Ed Yardeni (dawniej główny ekspert Prudential Securities, obecnie główny specjalista firmy Oak Associates z Ohio). Zdaniem inwestycyjnego guru, w tym roku szeroki wskaźnik amerykańskiego rynku S&P 500 zyska na wartości 14%. To najbardziej optymistyczna prognoza wśród wszystkich renomowanych analityków amerykańskiego rynku kapitałowego. Yardeni uważa, że do zwyżki cen akcji przyczynią się przede wszystkim lepsze od oczekiwanych wyniki spółek w tym roku, czemu będzie sprzyjać wzrost wydajności i utrzymujący się niski kurs dolara.

Giełdy europejskie dopiero wczoraj zareagowały na wtorkową publikację raportu z posiedzenia Fedu. Dlatego od początku sesji indeksy traciły na wartości, by jednak odrobić część strat po otwarciu rynków amerykańskich. Taniały przede wszystkim papiery spółek prowadzących działalność w USA, ponieważ dalsze podwyżki stóp przez Fed zapowiadają zwolnienie tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki.